Wielokrotnie przeze mnie wspominany Piotr Koralewski, znawca systemu Leica - M, szepnął kiedyś mimochodem, że ciekawą konstrukcją jest Industar L/D 55 mm f/2,8. Czasami jest oznaczany jak Fed, a nie Industar. Produkowany jest na Ukrainie, a wcześniej, od schyłku lat sześćdziesiątych w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Ma różne ogniskowe od 51 mm do 58 mm. Literka L oznacza użycie do produkcji szkła - Lantanu, pierwiastka promieniotwórczego. Ta cecha - tu wyraźnie podkreślona - stwarza wokół tego szkła mityczną otoczkę narzędzia używanego przez sowieckich szpiegów w czasie zimnej wojny. Pewnie było i tak, ale sowieccy szpiedzy korzystali cześciej, z produktów o światowej renomie. Dla nas ważny jest fakt, że już od lat trzydziestych XX wieku, prowadzono badania nad produkcją szkła o wyjątkowych właściwościach. Najpierw robili to Niemcy. Pitem reszta świata. Wykorzystanie rzadkich pierwiastków przynosiło duże poprawy w właściwościach szkła. Przezroczystość, czystość, a także odmienne załamywanie światła sprawiały, że szkło takie produkowano w bardzo dużych ilościach. Bar, Tor, Lantan, Tantal stały się bardzo dobrą domieszką do produkcji szkła. Tlenek cynku, tlenek tantalu, dwutlenek germanu, węglan baru czy wreszcie tlenek lantanu stanowiły składniki mieszanek, które doskonale wpływały na zmianę właściwości szkła. Zwiększenie kontrastu i ostrości to jedne z cech uzyskiwanych w wyniku dodania lantanu. Dlatego konstrukcje takich firm jak Canon, Nikon, Voigtlander, Zeiss, Leica, Yashica, Schneider, Pentax czy Kodak słynęły z takich metod produkcji. Przodowały Takumary na gwint m42. Nazwa Lanthar czy APO Lanthar - mówi chyba wiele o składnikach użytego szkła. Obiektywy nie były radioaktywne. Ich „promieniowanie” - także tego Industara szacuje się na pomijalne - co oznacza, że w praktyce słabo odróżnia się od tak zwanego promieniowania tła. Były wyjątki, owszem, jak szkło Kodaka - Aero-Ektar czy kamera Voigtlander Prominent z Noktonem 50 mm f/1,5 (ten ostatni miał podwójną migawkę, aby promieniowanie obiektywu nie zadymiło błony światłoczułej).