Sposób naprawy Canona 5D Mark III tak prosty, że aż genialny?

Sposób naprawy Canona 5D Mark III tak prosty, że aż genialny?05.05.2012 15:10
Canon 5D Mk III z pierwszej partii
Canon 5D Mk III z pierwszej partii
Piotr Dopart

Pierwsze modele najnowszego dziecka Canona z zaimplementowaną poprawką rozwiązującą problem "świetlnych przecieków" trafiły już do skarżących się odbiorców. Rozwiązanie poraża swoją prostotą i nadaje nowy kontekst deklaracjom producenta pechowego aparatu o bezpłatnym serwisowaniu.

Pierwsze modele najnowszego dziecka Canona z zaimplementowaną poprawką rozwiązującą problem "świetlnych przecieków" trafiły już do skarżących się odbiorców. Rozwiązanie poraża swoją prostotą i nadaje nowy kontekst deklaracjom producenta pechowego aparatu o bezpłatnym serwisowaniu.

Na szczęście okazało się, że problem dotyczy tylko niewielkiej części wyprodukowanych modeli. Więcej - zastosowany sposób naprawy okazał się godny co najmniej samochodów typu Trabant, które - jak wiadomo - psuły się często, lecz dało się je naprawić kilkoma uderzeniami młotkiem w newralgiczne miejsca.

Firma Lens Rentals, do której trafiła partia świeżo "poprawionych" egzemplarzy, najwyraźniej nie mogła się powstrzymać przed zajrzeniem do środka, zapominając o starym powiedzonku: mniej wiesz - spokojniej śpisz. Jak się okazało, wnętrze zostało profesjonalnie zabezpieczone za pomocą czarnego lepca. Problem z przeciekami światła znikł. Myślicie, że żartuję? Zobaczcie sami:

Canon 5D Mk III w wersji b (;
Canon 5D Mk III w wersji b (;

Lens Rentals z całą mocą odżegnuje się od tezy, że ta modyfikacja jest "tania i nieskuteczna", zaznaczając, że taśma jest wytrzymała i dobrze spełnia swoje zadanie. Dodaje również, że taśma znajduje się w wielu innych aparatach fotograficznych. Nie jestem jednak do tego przekonany.

Elektronika ma to do siebie, że nagrzewa się podczas funkcjonowania, a zamknięta puszka aparatu tworzy we wnętrzu szczelny minipiekarnik. Dlatego łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której roztopiony klej po kilku godzinach fotografowania i filmowania zanieczyszcza wnętrze. Na pewno nie zaryzykowałbym kupna aparatu, w którym zastosowana została taka - było nie było - prowizorka.

Jeśli przeważająca część aparatów jest szczelna, to Canon powinien znaleźć i wyeliminować kłopoty na taśmie produkcyjnej lub wyegzekwować od dostawcy części wymianę stosownego fragmentu, a swoich wiernych klientów potraktować poważnie i po prostu wymienić sprzęt na nowy, sprawny. Że to wyższe koszty? Trudno, taka jest cena nieuważności.

Was z kolei zachęcam do lektury Krzyśkowego testu Canona 5D Mk III, który ukaże się już niedługo - na tę chwilę możecie pooglądać pierwsze zdjęcia testowe z aparatu.

Źródło: PetaPixel

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)