Dzisiaj każdy jest fotografem lub modelką. Roie Galitz prowadził warsztaty fotograficzne, gdy nagle dostrzegł jeszcze jednego ucznia. Okazał się nim wielki samiec niedźwiedzia polarnego. Trzeba przyznać, że jest to dość niecodzienne.
Prowadziłem zajęcia z fotografowania dzikiej przyrody i podczas tego nagle pojawił się ogromny niedźwiedź polarny. Nagle podszedł do nas. Mieliśmy niewiele czasu na zastanowienie i dla bezpieczeństwa naszego oraz niedźwiedzia – oddaliliśmy się. Niedźwiedź powąchał sprzęt i gdy zobaczył, że nie da się go zjeść poszedł dalej.
Koniec końców – nic nikomu się nie stało, a zaciekawiony misiek poszedł w siną dal. Jak widać, kariera mu nie pisana.