Niesamowita historia dwóch zdjęć z wystawy zrobionych małżeństwu, zanim się poznało

Niesamowita historia dwóch zdjęć z wystawy zrobionych małżeństwu, zanim się poznało16.04.2014 08:53
Montaż zdjęć wykonanych w 1934 roku. Na lewym zdjęciu pierwsza z prawej to Danuta Marczak, późniejsza żona Stanisława Płonczyńskiego, na prawym zdjęciu.
Montaż zdjęć wykonanych w 1934 roku. Na lewym zdjęciu pierwsza z prawej to Danuta Marczak, późniejsza żona Stanisława Płonczyńskiego, na prawym zdjęciu.
Źródło zdjęć: © © Willem van de Poll/DSH
Piotr Kała

W 1934 roku jeździł po Polsce z aparatem holenderski fotograf Willem van de Poll. Zrobił wtedy setki zdjęć, a na retrospektywną wystawę trafiło 120 fotografii. Dwie z nich przedstawiają parę osób, które się poznały i wzięły ślub dopiero kilka miesięcy po wykonaniu tych fotografii!

Odkrycia dokonała Agata Lubczyńska, wnuczka państwa Płonczyńskich, kiedy przyszła obejrzeć wystawę w warszawskim Domu Spotkań z Historią. Najpierw na jednym ze zdjęć rozpoznała swojego dziadka, Stanisława Płonczyńskiego, który przed wojną był znanym pilotem, zwycięzcą międzynarodowych zawodów lotniczych. Na zdjęciu zrobionym w 1934 roku jest w pilotce na tle samolotu.

Na plakat wystawy "Zwyczajny 1934. Polska na zdjęciach Willema van de Polla" trafiła zaś babcia pani Agaty, Danuta Marczak, która w 1934 roku była studentką w Centralnym Instytucie Wychowania Fizycznego (dzisiaj jest to AWF).

Na zdjęciu Stanisław Płonczyński w 1934 roku, na rok przez poznaniem swojej żony, Danuty Marczak.
Źródło zdjęć: © © Willem van de Poll/DSH
Na zdjęciu Stanisław Płonczyński w 1934 roku, na rok przez poznaniem swojej żony, Danuty Marczak.

Jak się okazało, pilot i studentka poznali się dopiero rok później, w 1935 roku!

Co do daty powstania zdjęć nie ma wątpliwości, ponieważ z całą pewnością Willem van de Poll odwiedził Polskę dwukrotnie w 1934 roku, w maju i listopadzie. Holenderski fotograf przyjechał do naszego kraju na zlecenie Associated Press. W tym czasie miał okazję fotografować polskich oficjeli, polityków, z prezydentem Mościckim włącznie. Poza tym na jego zdjęciach znalazła się m.in. elita arystokratyczna ówczesnej Polski, sportowcy, artyści. Fotografował także Warszawę ze Starówką, dzielnicą żydowską i nowo otwartym lotniskiem na Okęciu. Poza stolicą odwiedził Łowicz, Wilno, pogranicze polsko-litewskie i polsko-radzieckie.

Plakat z wystawy "Zwyczajny 1934. Polska na zdjęciach Willema van de Polla. Pierwsza z prawej jest Danuta Marczak, późniejsza żona Stanisława Płonczyńskiego.
Źródło zdjęć: © © Willem van de Poll/DSH
Plakat z wystawy "Zwyczajny 1934. Polska na zdjęciach Willema van de Polla. Pierwsza z prawej jest Danuta Marczak, późniejsza żona Stanisława Płonczyńskiego.

Willem van de Poll (1895-1970) w swoim długim życiu zawodowym zajmował się fotografią prasową, podróżniczą, reklamową, był kierownikiem służby fotograficznej Holenderskich Sił Zbrojnych oraz fotografem niderlandzkiej rodziny królewskiej. Pracował dla agencji prasowych, wielu pism i magazynów. Opublikował kilka albumów. Podróżował po Europie, Afryce, Azji, Ameryce Południowej. Archiwum w Hadze zawiera blisko 30 tysięcy negatywów Willema van de Polla. Zdjęcia z Polski fotograf wykonał aparatem Contessa Nettel na szklanych negatywach 9 x 12 cm.

Historię niezwykłego odkrycia wnuczki państwa Płonczyńskich opisano niedawno w stołecznej "Gazecie Wyborczej". Z tekstu wynika, że Danuta i Stanisław poznali się w Zakopanem podczas wyprawy na Kasprowy Wierch. Ślub wzięli kilka miesięcy później. Kiedy wybuchła wojna, trafili do Rumunii, a potem do Francji i Wielkiej Brytanii, gdzie Stanisław służył w Dywizjonie 304. Po wojnie państwo Płonczyńscy wrócili do kraju, Stanisław podjął pracę jako pilot w PLL Lot. Umarł w 1974 roku. Jego żona zmarła dopiero cztery lata temu, spoczywa obok męża na Powązkach.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)