W grudniu 2019 r. Twitter, Facebook i Instagram pękał w szwach od zdjęć i filmów przedstawiających zamieć śnieżną w Nowym Jorku. Parząc na niektóre z nich, można pokusić się o stwierdzenie, że doświadczamy "Pojutrza" na własne oczy. Potężnym opadom śniegu towarzyszył porywisty wiatr, co wyglądało spektakularnie.
Tutaj nie ma, co dużo gadać. To trzeba po prostu zobaczyć.
Na tych timelapsach, Nowy Jork wygląda, jakby miał zaraz zniknąć. Wiecie – wszystkie kasowe produkcje o apokalipsie zaczynają się od tego miasta – kryzysy gospodarcze, zarazy, ataki zombie czy właśnie klęski żywiołowe. Właściwie nic dziwnego, skoro takie rzeczy jak ta zamieć, to normalka w Wielkim Jabłku. Potęga natury jest ogromna!