Nikon Z50 nie ma systemu czyszczenia matrycy. Producent potwierdza

Nikon Z50 nie ma systemu czyszczenia matrycy. Producent potwierdza
Marcin Watemborski

04.11.2019 08:22, aktual.: 04.11.2019 09:22

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Firma Nikon niedawno zaprezentowała pierwszy model bezlusterkowca z matrycą APS-C z nowej linii. Amerykańska filia producenta potwierdziła, że Nikon Z50 nie ma mechanicznego systemu czyszczenia matrycy.

Po premierze korpusu Nikon Z50, portal Nikon Rumors zwrócił uwagę na brak informacji na temat systemu czyszczenia matrycy w specyfikacji. Portal PetaPixel wystąpił do amerykańskiego oddziału producenta z zapytaniem. Jak się okazuje – faktycznie w nowym bezlusterkowcu APS-C nie uświadczymy mechanicznego rozwiązania usuwania kurzy z matrycy, a jedynie programowy.

Nikon USA informuje, że celem zredukowania wagi i zmniejszenia korpusu, mechaniczny system czyszczenia czujnika został pominięty. Nikon Z50 obsługuje zbieranie informacji i kurzu programowo. W tym rozwiązaniu chodzi o programowy sposób korekcji pyłków, obsługiwany przez większość korpusów.

W pierwszej kolejności użytkownik musi wykonać równo oświetlone zdjęcie białej powierzchni (bez innych elementów w kadrze) i zapisać plik na komputerze jako profil, wykorzystywany przez oprogramowanie Capture NX, dołączane do aparatu. Zakładając, ze użytkownicy wykorzystują ten program, nie ma większego problemu – do czasu oczywiście, bo robienie kolejnego profilu co chwilę i postępujące zabrudzenie matrycy to dość uciążliwa sprawa. Nikt nie lubi ciemnych plamek na swoich zdjęciach.

Brak mechanicznego systemu czyszczenia matrycy (wibracyjnego lub ultradźwiękowego) zmusza też użytkownika do częstszego manualnego czyszczenia matrycy, co oczywiście kosztuje – bez względu na to, czy robicie to sami, czy oddajecie sprzęt do autoryzowanego serwisu.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)