Nvidia wypuszcza sterownik kart graficznych, który daje wsparcie programom graficznym

Nvidia wypuszcza sterownik kart graficznych, który daje wsparcie programom graficznym01.04.2019 13:07
Nvidia wypuszcza sterownik kart graficznych, który daje wsparcie programom graficznym

Firma Nvidia, producent znanych kart graficznych GeForce, stworzyła i opublikowała dla konsumentów sterownik Creator Ready Driver. Wspiera on 4 serie kart: Titan, RTX 20, GTX 10 oraz GTX 16.

Nvidia, producent kart graficznych GeForce, wydała swój najnowszy sterownik Creator Ready Driver. Jest on istnym zwieńczeniem marzeń fotografów i filmowców, jak również retuszerów i montażystów. Ten sterownik przyspiesza działanie aplikacji Adobe Photoshop CC oraz Premiere Pro CC aż o 9 proc. bez potrzeb ingerencji w sprzęt naszego komputera.

Nowy sterownik poprawia również wydajność silnika renderowania Blender Cycles o 13 proc, co ucieszy projektantów 3D. Działanie jest ukłonem firmy w stronę wszystkich, którzy realizują się artystycznie na pecetach. Oprogramowanie wspiera serie kart Nvidia Titan (RTX, V, Xp, X Pascal), GeForce RTX 20 (2080 Ti, 2080, 2070, 2060), GeForce 16 (1660 Ti, 1660), GeForce 10 (1080 Ti, 1080, 1070 Ti, 1070, 1060, 1050 Ti, 1050).

Producent obiecuje również ”optymalne doświadczenie” podczas korzystania z programów i silników: Autodesk Arnold, unreal Engine 4.22, Redicine-X Pro, Adobe Lightroom (prawdopodobnie Classic CC) oraz Substance Designer (od wersji po wykupieniu przez Adobe).

Realnia patrząc – wiele programów do edycji grafiki wciąż w głównej mierze używa mocy obliczeniowej procesorów, a nie kart graficznych. Jednak wewnątrz programu zawsze można to przełączyć. To rozwiązanie sprawdzi się na pewno u osób, które modernizują swój sprzęt i jednocześnie pracują na otwartych kilku programach – przykładowo możecie podzielić działanie Photoshopa i Lightrooma tak, by jeden korzystał z procesora, a drugi z mocy karty graficznej. W ten sposób rozłożycie pracę sprzętu, co może skutkować lepszą wydajnością całości.

Myślę, że jeśli firma pójdzie dalej w tym kierunku, to wielu użytkowników środowisk Mac OS może poważnie zastanowić się nad zmianą na peceta. Zwłaszcza tych, którzy nie unowocześniali swojego sprzętu od kilku lat. Szczerze mówiąc sam jestem przed podobną zmianą i jest to jeden z bardzo poważnych argumentów przemawiających za pracą na Windowsie. Jeśli da się obejść kwestię problemów z zarządzeniem kolorem przy wielu monitorach, może być ciekawie!

Sterownik możecie ściągnąć ze strony producenta.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)