Damian Kramski: Moja fascynacja fotografią zaczęła się, gdy miałem 13 lat. W szkole podstawowej trafiłem do kółka fotograficznego. Od tamtego momentu nie wyobrażałem sobie już tego, by móc robić w życiu coś innego... zresztą, rodzice zawsze wspierali mnie w moich decyzjach – pierwszy aparat dostałem właśnie od nich.
Myślę, że nie bez znaczenia było to, że dziadek, dyrygent, obok swojej batuty trzymał zawsze aparat fotograficzny. Jako mały chłopak – pamiętam czerwone światło ciemni i odbitki, które wisiały na sznurkach do prania.
Profesjonalną karierę fotograficzną zacząłem w 1994 roku, gdy trafiłem do Gazety Wyborczej w Bydgoszczy, a później do oddziału gdańskiego.
Praca w Gazecie uświadomiła mi to, że fotografia dokumentalna i fotoreportaż jest tym, czym chcę się zajmować. Te dwa gatunki fotografii są mi najbliższe ze względu na kontakt z prawdziwymi ludźmi i obcowanie z emocjami.
Szukam prawdziwych historii – niekoniecznie tych z pierwszych stron gazet. To, co wtedy czuję to adrenalina, jak u sportowca oraz szczęście i spełnienie.
Zawsze stawiam sobie dość wysokie poprzeczki, jeśli chodzi o dobór tematu oraz ich realizację. Lubię pracować sam, dlatego też po 20 latach fotografowania mam dość pracowania łokieć w łokieć z innymi.
Męczy mnie wyścig między ludźmi. Praca w pojedynkę jest najbardziej kreatywną formą dokumentu i fotoreportażu, ponieważ nikt ci niczego nie narzuca. Jesteś sam ze sobą i swoim tematem. Możesz się skupić i oddać tematowi na sto procent.
Gdy jestem na zdjęciach i czuję, że podjęty temat jest dobry, czuję ogromne poczucie spełnienia i satysfakcji. Nieraz realizuję temat w kilka dni, ale trafiają się też takie na lata.
Dokument i fotoreportaż skupiają wszystkie gatunki fotografii – są bardzo pojemne i nieprzewidywalne, dlatego tak bardzo mnie pociągają. Inspiruje mnie życie wokół mnie, prawda w ludziach i otaczający świat. Oczywiście jest tu też miejsce dla takich fotografów, jak Capa, Horst, Salgado, czy nasi polscy klasycy - Witek Krassowski i Krzysiek Miller.
Szkoda, że dla takiej fotografii jest coraz mniej miejsc do publikacji. Obecnie interesuję się też filmem dokumentalnym, to wszystko jest bardzo bliskie sobie i daje nowe możliwości twórcze.
Obecnie fotografuję Canonem, lubię też sięgać po moje Mamiye 6 i 7. Czasem używam też wielkiego formatu.