Odtworzył twarze cesarzy rzymskich. Wystarczyła AI i trochę Photoshopa

Odtworzył twarze cesarzy rzymskich. Wystarczyła AI i trochę Photoshopa
Źródło zdjęć: © Daniel Voshart
Arkadiusz Stando

22.08.2020 09:07, aktual.: 22.08.2020 11:07

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Uczenie maszynowe to cudowne dziecko XXI wieku. Chociaż jego korzenie sięgają lat 80., a pomysły padły nawet wcześniej, to realne sposoby wykorzystania widzimy dopiero dziś. Jednym z nich jest projekt Daniela Vosharta.

Artysta wykorzystał uczenie maszynowe oraz program Adobe Photoshop, aby przywrócić do życia stare rzymskie posągi. Te narzędzia świetnie nadają się do restaurowania starych filmów czy zdjęć. Do tego stopnia, że mogą odnowić nawet stare posągi, co Voshart udowodnił. Na podstawie kamiennych popiersi, stworzył realistyczne fotografie przedstawiające twarze rzymskich cesarzy.

Wyglądają zupełnie, jakbyśmy mijali ich na ulicy. Daniel Voshart stwierdził, że projekt powstał pod wpływem nadmiaru kwarantanny. Ze względu pracę w branży filmowej, był zmuszony przerwać wszystkie działania zarobkowe. Przynajmniej wtedy znalazł czas na rozwijanie swojego hobby.

Obraz

Voshart stworzył 300 plakatów, przedstawiających łącznie 54 cesarzy rzymskich. Sądził, że będzie dobrze, jeżeli nakład uda mu się sprzedać w ciągu roku. Zamiast tego, plakaty zniknęły w ciągu zaledwie trzech tygodni, a jego prace rozeszły się wiralowo po sieci. "Wiedziałem, że historia Rzymu jest popularna i ma wielu fanów, ale wciąż byłem bardzo zaskoczony widząc to, co się działo" - komentował Voshart dla serwisu The Verge.

Obraz
Obraz

Aby stworzyć portrety, Voshart używał kombinacji różnych programów. Głównym narzędziem jest internetowy program o nazwie ArtBreeder, który wykorzystuje metodę uczenia maszynowego znaną jako  Generative adversarial networks (lub GAN) do manipulowania portretami i krajobrazami.

Voshart karmił ArtBreeder fotografiami posągów i monet przedstawiających cesarzy. Następnie dokonywał ręcznych poprawek z wykorzystaniem Adobe Photoshop, a później znowu wysyłał je do ArtBreedera i tak w koło, aż uzyskał najlepszy efekt. Dzieła Daniela Vosharta możecie znaleźć tutaj.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)