Ognia!!!
W przeciągu tygodnia świat obiegły zdjęcia i opisy dwóch fotograficznych wynalazków. Choć pochodzą one z różnych krańców świata i różnią się koncepcją oraz użytymi technologiami, mają jedną rzecz wspólną: formę, która nieodparcie przywodzi militarne skojarzenia. Przypadek? Raczej nie. Domorośli konstruktorzy po prostu wykorzystali już istniejące wzorce zapewniające wygodną obsługę czegoś długiego i ciężkiego, co trzeba trzymać w rękach i z czego trzeba szybko i dokładnie wycelować w żądanym kierunku.