Na swojej stronie artysta wspomina sesje zaręczynową, którą wykonał dla Niny i Randa. Para zdecydowała się na wędrówkę w okolice wulkanu Fagradalsfjall, aby mieć niezwykłe, pamiątkowe zdjęcia. Ten ostatni jednak, na kilka godzin przed przybyciem pary i fotografa, zaczął wyrzucać z siebie lawę. Chociaż wykonanie tych zdjęć kosztowało wszystkich sporo wysiłku (samo dojście do odpowiedniego miejsca zajęło im długie godziny), to ostateczny efekt zdecydowanie był tego warty.
Wykorzystany sprzęt
Zgodnie z informacjami, jakich udzielił fotograf serwisowi PetaPixel, na sesję spakował dwa korpusy Canon 5D Mark IV z trzema obiektywami — Canon 35 mm f/1,4 L, 50 mm f/1,2 L i 24 mm f/1,4 L. Dodatkowo artysta zabrał ze sobą także zestaw z GoPro. To zaś wystarczyło, by uchwycić nie tylko moment zaręczyn, ale także oddać na zdjęciach gorejącą lawę.