Otwarty list fotografa do gości ślubnych fotografujących telefonami

Otwarty list fotografa do gości ślubnych fotografujących telefonami
10.11.2015 10:21
Otwarty list fotografa do gości ślubnych fotografujących telefonami
Źródło zdjęć: © © Thomas Stewart
Marcin Falana
Marcin Falana

Media fotograficzne obiegł otwarty list fotografa ślubnego do gości, którzy fotografują telefonami i tabletami. Jak się można spodziewać nie jest on zachwycony współczesnymi nawykami.

Portal Petapixel opublikował list otwarty, który Thomas Stewart, fotograf ślubny z Sydney, skierował do gości weselnych, którzy podczas ceremonii ślubnych fotografują urządzeniami mobilnymi.

Fotograf ślubny Thomas Stewart z Sydney w Australii ma już dość gości weselnych, którzy psują mu zdjęcia. Postanowił, że w kolejnych umowach ze swoimi klientami będzie bardzo mocno podkreślał, kwestię gości weselnych fotografujących urządzeniami mobilnymi i aparatami. Stewart punktuje dlaczego goście nie powinni fotografować i trzeba przyznać, że ma trochę racji:

  1. Goście z telefonami, tabletami i aparatami wchodzą przed fotografa rujnując w ten sposób najlepsze zdjęcia. Jeżeli płacimy za zdjęcia ślubne niemałe pieniądze to znaczy, że zależy nam na dobrych zdjęciach, a fotografowie ślubni nie są w stanie wykonać dobrze swojej pracy, gdy ciągle ktoś wchodzi im w kadr.
  1. Ci sami goście pojawią się także na twojej drodze. Przegapisz najlepsze momenty swojego ślubu ponieważ przysłoni ją tablet, albo smartfon.
  1. Zdjęcia gości weselnych najczęściej są nieudane. Przykro to mówić, ale to prawda. Trudno jest zrobić udane zdjęcie aparatem w telefonie fotografując ruchome obiekty w ciemnym kościele. To nie jest łatwe nawet dla profesjonalistów.
  1. Wyobraźcie sobie, że jesteście w środku ceremonii ślubnej. Pełni dumy rozglądacie się po gościach, żeby podzielić się z nimi tą ważną chwilą i co widzicie? Nie widzicie twarzy bo wszyscy są schowani za telefonami i aparatami!

Stewart apeluje o to żeby na swoich zaproszeniach poinformować wszystkich gości, że chcemy ślubu unplugged, czyli bez nowinek technologicznych. Zapiszcie to wszędzie gdzie się da - pisze fotograf. Podkreśla przy tym, że goście zostali zaproszeni po to by celebrować tę chwilę, a nie robić zdjęcia, które pewnie nie będą prezentować się rewelacyjnie. Goście zostali zaproszeni, żeby być świadkami podniosłego wydarzenia, a nie oglądać je na ekranie smatfona.

Co sądzicie o takiej opinii, mieliście z tym do czynienia jako fotografowie albo goście?

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)