Panasonic Lumix GF2 - test [część 2]

Panasonic Lumix GF2 - test [część 2]
Panasonic Lumix GF2 - test [część 2]
Krzysztof Basel

15.04.2011 16:40, aktual.: 01.08.2022 14:42

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W końcu zaczynam doceniać niewielkie aparaty. Gdy wyciągam kieszonkowego Panasonica Lumix GF2 z cieniutkim jak naleśnik obiektywem 14 mm f/2.5, wszystkim wydaje się, że mam w ręku tani kompakt i nikt nie zwraca na mnie uwagi. Tymczasem trzymam świetny aparat, który może wielu zaskoczyć. Zapraszamy do drugiej części testu nowego bezlusterkowca, w której przyjrzałem się jakości zdjęć, szumom, oddaniu szczegółów czy przejrzystości menu. Czeka na Was też masa przykładowych zdjęć.

ObsługaMenu

Obraz

Zacznijmy od Quick Menu, czyli elementów wyświetlanych na podglądzie. Twórcy zmienili zupełnie sposób wyświetlania przycisków oraz posługiwania się menu. Idea Q. Menu pozostała jednak ta sama – funkcja umożliwia szybki wybór najważniejszych parametrów bez konieczności długiego przeglądania głównego menu. Teraz możemy natomiast sami wybrać, które parametry są dla nas najważniejsze.

Obraz

Do tej pory na górnej oraz dolnej krawędzi menu znajdowały się małe ikony parametrów, po najechaniu na które rozwijało się wachlarz ustawień danego parametru. Teraz szybkie menu otrzymało większe przyciski, które znajdują się tylko na samym dole ekranu. W pozostałej części wyświetlacza ukazuje się rozwijane menu, w którym mamy do wyboru ustawienia danego parametru. Po uruchomieniu odpowiedniej opcji aparat umożliwia indywidualne dostosowanie Q.Menu. Edycja dolnego paska odbywa się w bardzo prosty sposób – wystarczy przycisnąć daną ikonę oraz przenieść ją do paska lub z niego usunąć.

Q.Menu uruchamia się na 2 sposoby – fizycznym przyciskiem lub wybierając przycisk na dotykowym ekranie. Podobnie można nim sterować poprzez ekran dotykowy lub przyciskami. Dzięki całkiem dopracowanemu interfejsowi pierwszy wariant jest dosyć wygodny i prosty, chociaż trzeba się do niego chwilę przyzwyczaić. Najlepszym rozwiązaniem jest połączenie obu możliwości. W niektórych sytuacjach najlepiej sprawdza się funkcja dotykowa, w innych - klasyczne wybieranie przyciskami.

Twórcy usunęli z górnej ścianki aparatu główne pokrętło, a jego funkcje przeniesiono do menu aparatu. I tak na ekranie dotykowym wybiera się teraz tryb pracy aparatu (P, A, S, M, iA, tryby Moje kolory, Scena oraz Ustawienia własne).

Główne menu zostało nieco dopracowane – dodano trochę kolorów, lepsze ikony. Całą resztę możecie zobaczyć na filmie.

Podgląd zdjęć

Podobnie jak w innych Lumixach, tryb podglądu uruchamia się przez dedykowany przycisk na tylnej ściance. Do wyboru jest kilka trybów przeglądania pojedynczego zdjęcia, przybliżenie 16x, 8x, 4x, 2x , widok na 12 lub 30 miniaturek oraz widok kalendarza.

Widoki podglądu
Widoki podglądu

Przy podglądzie jednego zdjęcia są również do wyboru 4 widoki – dwa ukazujące całe zdjęcie z parametrami oraz z miniaturą zdjęcia i szczegółowymi danymi o wykonanej fotografii.

W podglądzie zdjęć powinniśmy w pełni wykorzystać zalety dotykowego ekranu. Wyświetlacz Lumixa GF2 rzeczywiście pozwala na przeglądanie zdjęć poprzez przesuwanie palcem w lewo lub prawo oraz przybliżanie fotografii poprzez mocniejszy i dłuższy dotyk w jednym miejscu. Niestety, ze względu na przeciętną czułość ekranu dotykowego funkcja ta działa bardzo przeciętnie. Porównując ją do możliwości lidera w tej dziedzinie – firmy Apple – wręcz słabo. Ze względu na rodzaj zastosowanego ekranu trzeba docisnąć go nieco mocniej przy przesuwaniu zdjęć. Wyświetlacz nie reaguje na delikatne muśnięcie palcem. Po drugie, dosyć często myli gest przesunięcia zdjęcia z jego powiększeniem, co powoduje dużą irytację i chęć powrotu do klasycznego sterowania podglądem. Na szczęście jest to możliwe. Podsumowując, w teorii podgląd prezentuje się bardzo dobrze – dostosowano przyciski, poprawiono wygląd oraz umożliwiono przeglądanie dotykowe. W praktyce niestety jest o wiele gorzej.

Szybkość działania

Aparat działa bardzo sprawnie i szybko. Uruchomienie zajmuje mu nieco ponad 1 sekundę. Menu oraz podgląd wykonanych zdjęć czy filmów działają bez najmniejszego opóźnienia.

[plus] Ulepszone, przejrzyste menu

[plus] Funkcja Quick Menu dostosowana do ekranu dotykowego

[plus] Możliwość obsługi z poziomu ekranu dotykowego lub w tradycyjny sposób

[plus] Duża szybkość działania

[minus] Niejasne skróty jakości nagrywania filmów

[minus] Brak pokrętła sterującego

[minus] Kiepsko działający ekran dotykowy przy przeglądaniu zdjęć

Jakość zdjęć i szumyAutofokus

Obraz

Panasonic Lumix GF2 ma bardzo sprawny system autofokusa - plasuje się na szczycie w porównaniu z bezpośrednią konkurencją.

Pomiar światła

Bezlusterkowiec Panasonica oferuje 3 rodzaje pomiaru światła: matrycowy, centralnie ważony oraz punktowy. Tryb matrycowy wykorzystuje do pomiaru aż 144 pól. Każdy z nich działał bez zarzutów, poprawnie naświetlając zdjęcia.

Balans bieli

Lumix GF2 ma 5 zdefiniowanych trybów balansu bieli, dwa według wzorca oraz jeden z możliwością ustawiania temperatury barwowej według stopni Kelvina.

Aparat dobrze radzi sobie z oddaniem balansu bieli - równie dobrze jak jego poprzednik. Problemy można zauważyć jedynie w trybie Auto, w którym niekiedy otrzymuje się różne ustawienia. Dotyczy to w szczególności kiepskich warunków oświetleniowych, np. w nocy przy słabym świetle. Przy dobrym oświetleniu, np. w świetle dziennym, nie zauważyłem większych problemów.

Prędkość zdjęć

Aparat oferuje prędkość zdjęć seryjnych na poziomie 3,2 kl./s. To przyzwoita prędkość, jednak zdecydowanie niższa od amatorskich lustrzanek czy nawet Sony NEX5, który może pochwalić się prędkości 7 kl./s. Do wybory są trzy tryby ustawiania prędkości – 3,2 kl./s, 2,5 kl./s oraz 2 kl./s.

Lampa błyskowa

Dużym plusem GF2 jest wbudowana lampa błyskowa. Mechanizm jest nieco zmodyfikowany w porównaniu z GF1. Po otworzeniu lampa znajduje się nieco niżej oraz jest bardziej wysunięta do przodu. Nie to jest tu jednak najważniejsze. Świetnym udogodnieniem jest możliwość skierowania ręcznie lampy do góry. Można w ten sposób odbić błysk lampy od sufitu lub nawet własnoręcznie przymocowanej kartki (lub innego dyfuzora) i go skutecznie rozproszyć. GF1 nie umożliwiał takich zmian. Warto też wspomnieć, że cały mechanizm składanej lampy jest teraz nieco delikatniejszy oraz mniejszy.

Lampa błyskowa w GF2 ma liczbę przewodnią 6 przy czułości ISO 100, co w zupełności wystarcza do codziennych zdjęć. Można nią oświetlić kilka osób w niedużym pomieszczeniu. Jak na wbudowaną lampę, gwarantuje całkiem przyjemne barwy.

Bateria

W aparacie jest nowa bateria DMW-BLD10E o pojemności 1010 mAh. Jak już pisałem, akumulator jest teraz sporo mniejszy, a co za tym idzie - ma mniejszą pojemność. Producent twierdzi, że na jednym pełnym ładowaniu akumulatora aparat wykona ok. 300 zdjęć. Jest to raczej szczytowa wartość, którą trudno osiągnąć przy intensywnym wykorzystywaniu aparatu, np. często przeglądając zdjęcia na podglądzie. Realnie możemy liczyć, że Lumix GF2 jest w stanie wykonać ok. 200-250 zdjęć. W porównaniu z nawet tanią lustrzanką to bardzo kiepski wynik, ale w swojej klasie nowy Lumix nie odbiega od normy.

Szumy

Testy wykonałem na karcie kolorów x-rate. Fotografie były zapisywane w formacie RAW, z wyłączoną funkcją odszumiania. Pliki były wywołane na automatycznych ustawieniach w programie Apple Aperture 3.1.2. Wszystkie fotografie powstały przy użyciu obiektywu 14 mm f/2.5 przy wartości przysłony f/5.6.

Panasonic GF-1 oferował standardowo 5 ustawień czułości ISO: 100 - 3200, rozszerzalne o kilka pośrednich wartości. W GF2 mamy możliwość ustawienia ISO do 6400.

Lumix GF2 ma identyczną matrycę, co jego poprzednik. Producent chwali się jednak, że udało mu się znacząco poprawić jakość otrzymywanych zdjęć, dzięki zastosowaniu nowego procesora obrazu. Różnica jest rzeczywiście widoczna.

Testowany bezlusterkowiec oferuje bardzo dobrą jakość zdjęć do ISO 800. Szumy nie występują do ISO 400, przy ISO 800 zaczyna być widoczna nieco inna struktura obrazu. Przy czułości ISO 1600 zaczynamy dostrzegać już wyraźnie szumy, ale nadal jest to w użyteczna wartość. Zdecydowanie gorzej jest już przy ISO 3200, gdzie na obrazie dostrzegamy kolorowe przebarwienia. ISO 6400 to lekkie nie porozumienie i nie nadaje się do normalnego fotografowania.

Model GF2 w porównaniu do GF1 wypada lepiej. Różnica jest widoczna już przy ISO 800, ale najbardziej przy czułości ISO 1600 oraz 3200. W szczególności najwyższa czułość w starym GF1 była praktycznie do nie użytku, oferując masę szumów z kolorowymi kropkami. W GF2 sytuacja zupełnie się zmieniła. Możemy spokojnie korzystać z ISO 3200, natomiast ISO 6400 stało się wartością o dużym zaszumieniu. Duży plus dla Panasonica za wyciśnięcie ze starej matrycy nowych możliwości.

Porównując pod względem szumów Lumixa GF2 z Sony NEX5 mamy mieszane uczucia. Na zdjęciach z bezlusterkowca Panasonica dostrzeżemy nieco więcej szumów, jednak wydaje się, że aparat rzeczywiście ma możliwość wyłączenia odszumiania. W NEX-ie otrzymujemy mniej szumów, ale za to zdjęcia są mniej ostre. Dzieje się tak nawet, kiedy wyłączymy system redukcji szumów.

ISO 100
ISO 100
ISO 200
ISO 200
ISO 400
ISO 400
ISO 800
ISO 800
ISO 1600
ISO 1600
ISO 3200
ISO 3200
Oddanie szczegółów

 

[plus] Bardzo szybki autofokus

[plus] Dobry pomiar światła

[plus] Szybkość działania

[plus] Niezła oddanie barw oraz praca balansu bieli

[plus] Nowy mechanizm lampy błyskowej

[plus] Niska ilość szumów do ISO 800

[plus] Dobra reprodukcja szczegółów do ISO 800

[plus] Znacząco polepszy system redukcji szumów w porównaniu z GF1

[plus] Możliwość nagrywania filmów w Full HD oraz ze stereofonicznym dźwiękiem

[minus] Czasami problemy z ujednoliceniem balansu bieli w trybie Auto

[minus] Niska prędkość wykonywania zdjęć seryjnych

[minus] Nieużyteczna czułość ISO 6400

[minus] Przeciętny czas pracy na jednym ładowaniu

[minus] Powolna praca autofokusa w trybie filmowania w porównaniu do trybu fotografowania

ISO 100
ISO 100
ISO 200
ISO 200
ISO 400
ISO 400
ISO 800
ISO 800
ISO 1600
ISO 1600
ISO 3200
ISO 3200

Przykładowe zdjęcia

ISO 100, f/2.5, 1/250 s, 14 mm
ISO 100, f/2.5, 1/250 s, 14 mm
ISO 100, f/4.5, 1/320 s, 14 mm
ISO 100, f/4.5, 1/320 s, 14 mm
ISO 100, f/2.5, 1/800 s, 14 mm
ISO 100, f/2.5, 1/800 s, 14 mm
ISO 100, f/5.6, 1/250 s, 14 mm
ISO 100, f/5.6, 1/250 s, 14 mm
ISO 100, f/4.5, 1/320 s, 14 mm
ISO 100, f/4.5, 1/320 s, 14 mm
ISO 100, f/5.6, 1/400 s, 14 mm
ISO 100, f/5.6, 1/400 s, 14 mm
ISO 100, f/5.6, 1/500 s, 14 mm
ISO 100, f/5.6, 1/500 s, 14 mm
ISO 100, f/3.2, 1/1000 s, 14 mm
ISO 100, f/3.2, 1/1000 s, 14 mm
ISO 100, f/7.1, 1/800 s, 14 mm
ISO 100, f/7.1, 1/800 s, 14 mm
ISO 100, f/5.6, 1/640 s, 14 mm
ISO 100, f/5.6, 1/640 s, 14 mm
ISO 100, f/2.5, 1/60 s, 14 mm
ISO 100, f/2.5, 1/60 s, 14 mm
ISO 100, f/2.5, 1/100 s, 14 mm
ISO 100, f/2.5, 1/100 s, 14 mm
ISO 100, f/5, 1/500 s, 14 mm
ISO 100, f/5, 1/500 s, 14 mm
ISO 100, f/2.5, 1/800 s, 14 mm
ISO 100, f/2.5, 1/800 s, 14 mm
ISO 200, f/2.5, 1/60 s, 14 mm
ISO 200, f/2.5, 1/60 s, 14 mm
ISO 100, f/4.5, 1/320 s, 14 mm
ISO 100, f/4.5, 1/320 s, 14 mm
Przykładowe filmy

Panasonic Lumix GF2 + 14 mm f/2.5 - wideo test

Panasonic Lumix GF2 + 14 mm f/2.5 - wideo test

W nowym obiektywie zastosowano o wiele cichszy silnik, w porównaniu do szkła 20 mm f/1.7. Proces ostrzenia obiektywem 14 mm f/2.5 jest niemal niesłyszalny na filmach. To duży postęp, ponieważ przy korzystaniu z 20 mm słychać bardzo nieprzyjemny dźwięk pracy silnika.

Podsumowanie

Idea kieszonkowych bezlusterkowców jest jasna. Aparaty te mają oferować jakość zbliżoną do lustrzanek w korpusie wielkości przeciętnego kompakta. Panasonic Lumix GF2 w dużej mierze wywiązuje się z tego zadania.

Lumix GF2 jest mniejszy, lżejszy i sporo tańszy od poprzednika. Wprawdzie ma identyczną matrycę, ale producentowi udało się zdecydowanie polepszyć wykorzystanie sensora. Do tego możemy dołączyć nowy, dotykowy ekran i nieco lepszą ergonomię urządzenia. Nowy Lumix GF2 to po prostu dopracowany i ulepszony GF1, który powinien stanąć jak równy z równym w rywalizacji z konkurentami w swojej klasie.

Kilka z pozoru drobnych zmian  ergonomii aparatu w połączeniu z nowym interfejsem graficznym menu sprawiło, że aparat jest teraz dużo prostszy w obsłudze. Wpłynęło na to nie tylko zlikwidowanie kilku przycisków, ale także powiększenie już istniejących.

Plusem jest także dotykowy 3-calowy ekran TFT LCD o rozdzielczości 460 tys. pikseli. To całkiem dobry wyświetlacz, który w dodatku ma funkcję dotykowe. Po tym względem niestety prezentuje się dosyć przeciętnie. Ekran trzeba mocniej docisnąć, aby zareagował na dotyk. O ile w menu z dużymi przyciskami nie jest to problem, o tym zaczyna nam to przeszkadzać, kiedy przeglądamy zdjęcia. Aparat myli wtedy czy chcemy przejść do następnego czy je przybliżyć. Mimo wszystko wyświetlacz pod względem reakcji na dotyk działa lepiej, niż np. w starszym modelu G2.

Tradycyjnie już możemy pochwalić Lumixa za tryb Quick Menu. W GF2 jeszcze ulepszono tę funkcję umożliwiając nam edycję wyświetlanych parametrów. Całe menu jest dobrze dostosowane do ekranu dotykowego, chociaż estetyka pozostawia nadal wiele do życzenia.

Wielkim plusem jest także bardzo sprawny system autofokusa, niezły pomiar światła oraz balansu bieli. Znacząco poprawiono również redukcję szumów oraz oddanie szczegółów. Zgodnie z oczekiwaniami GF2 oferuje możliwość nagrywania filmów Full HF z dźwiękiem stereo.

Panasonic Lumix GF2 kupimy już za ok 2000 zł z obiektywem VARIO 14-42mm F3.5-5.6 ASP. W zestawie ze szkłem 14mm / F2.5 ASPH aparat jest dostępny w cenie ok 2300 zł. To ceny niemal identyczne, jak największy konkurent Sony NEX-5 i nawet nieco niższe, jak Olympusy z serii PEN.

[plus] Wysokiej jakości materiały, w tym metalowa obudowa

[plus] Dedykowane przyciski – iA oraz filmowania

[plus] Kompaktowe rozmiary i waga, poprawione w porównaniu do GF1

[plus] Ekran dotykowy z możliwością obsługi tylko przyciskami

[plus] Pokrętło sterujące z możliwością wciskania

[plus] Funkcja Quick Menu dostosowana do ekranu dotykowego

[plus] Ulepszone, przejrzyste menu

[plus] Duża szybkość działania

[plus] Bardzo szybki autofokus

[plus] Dobry pomiar światła

[plus] Szybkość działania

[plus] Niezła oddanie barw oraz praca balansu bieli

[plus] Nowy mechanizm lampy błyskowej

[plus] Niska ilość szumów do ISO 800

[plus] Dobra reprodukcja szczegółów do ISO 800

[plus] Znacząco polepszy system redukcji szumów w porównaniu z GF1

[plus] Możliwość nagrywania filmów w Full HD oraz ze stereofonicznym dźwiękiem

[minus] Zbyt mały i śliski grip

[minus] Tandetna klapka do gniazd

[minus] Kiepsko działający ekran dotykowy przy przeglądaniu zdjęć

[minus] Niska prędkość wykonywania zdjęć seryjnych

[minus] Nieużyteczna czułość ISO 6400

[minus] Przeciętny czas pracy na jednym ładowaniu

[minus] Powolna praca autofokusa w trybie filmowania w porównaniu do trybu fotografowania

Ocena w swojej klasie:

Obraz
Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)