Paul McCartney: "był prawdziwym wizjonerem, będzie mi go brakowało"

Paul McCartney: "był prawdziwym wizjonerem, będzie mi go brakowało"12.11.2019 13:59
Paul McCartney: "był prawdziwym wizjonerem, będzie mi go brakowało"
Źródło zdjęć: © © Robert Freeman
Justyna Kocur-Czarny

Robert Freeman zmarł 7 listopada 2019 roku z powodu zapalenia płuc. Miał 82 lata.

Autor znanych na całym świecie, legendarnych okładek zespołu "The Beatles" zapisał się w historii fotografii. To jego zdjęcia przyczyniły się do wykreowania wizerunku "chłopców z Liverpoolu". Jest autorem okładek płyt "With the Beatles", "Beatles for Sale", "Help" oraz "Rubber Soul", "A Hard Day's Night".

Freeman był wizjonerem, przełamał tradycyjne fotografowanie członków zespołu w jednej linii. Fotografując Beatlesów na okładkę "With the Beatles" poprosił Ringo Starra, aby przyklęknął w prawym rogu kadru. "Jako ostatni dołączył do zespołu, był najniższy i był perkusistą" - argumentował potem fotograf.

418155439361178258
Źródło zdjęć: © © Robert Freeman

Zdjęcie na okładce "A Hard Day's Night" przedstawia każdego z członków zespołu w rzędach jeden pod drugim, w pięciu różnych pozach. John Lennon, Paul McCartney, George Harrison i Ringo Starr to nie jedyne znane osobistości, które fotografował Freeman. Fotograf gościł przed obiektywem Sophię Loren, Andy'ego Warhola, Jimmiego Cliffa i Peneope Cruz.

Na swoim blogu Paul McCartney opisał swoje wspomnienia związane z fotografem.

Drogi Robert Freeman odszedł. Był jednym z naszych ulubionych fotografów podczas lat pracy jako The Beatles, który stworzył jedne z najbardziej ikonicznych okładek naszych albumów. Poza tym, że był wielkim profesjonalistą, był pomysłowym i prawdziwie oryginalnym myślicielem. Ludzie często myślą, że ujęcie okładki "Meet The Beatles" z naszymi twarzami w półcieniu było starannie zaaranżowanym ujęciem studyjnym. W rzeczywistości zostało wykonane dość szybko przez Roberta w korytarzu hotelu, w którym przebywaliśmy, gdzie z okien na końcu korytarza padało naturalne światło. Myślę, że nie zajęło to więcej niż pół godziny.

Bob zajął się również okładką "Rubber Soul"; jego normalną praktyką było użycie rzutnika slajdów i wyświetlanie zdjęć, które zrobił na kawałku białego kartonu, który miał dokładnie rozmiar albumu, co dawało nam dokładne wyobrażenie o tym, jak będzie wyglądał gotowy produkt. Podczas przeglądania, karta, która była podparta na małym stole, opadła do tyłu, nadając zdjęciu "rozciągnięty" wygląd. Zamiast po prostu ustawić kartę w pozycji pionowej, podekscytowaliśmy się pomysłem nowej wersji jego zdjęcia. Zapewnił nas, że można to wydrukować w ten sposób, a ponieważ album nosił tytuł "Rubber Soul", czuliśmy, że zdjęcie idealnie pasuje.

Będę tęsknić za tym wspaniałym człowiekiem, ale zawsze będę pielęgnować miłe wspomnienia o nim.

Dzięki Bob.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)