Mobilny Photoshop Express, czyli jak Adobe podąża za konkurencją

Mobilny Photoshop Express, czyli jak Adobe podąża za konkurencją13.12.2013 13:45
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
Joanna Frota Kurkowska

Odpalając mobilną wersję Photoshopa, spodziewałam się pewnych nowinek i odpoczynku od wypełnionych filtrami produktów konkurencji. Byłoby dobrze, gdyby firma ustanawiająca standardy dalej to robiła, a nie biernie podążała za tłumem, prawda?

(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska
(C) Joanna 'frota' Kurkowska

Po odpaleniu PE pojawia się zestaw filtrów, które nie umywają się do bogatej oferty PicFx czy kultowego Vsco. W przeciwieństwie do najbardziej znanych graficznych aplikacji Adobe, Lightrooma i Photoshopa mobilna wersja tego drugiego jest darmowa, co jest niewątpliwym plusem. Oczywiście, podobnie jak w Vsco Cam czy Afterlight za dodatkowe filtry trzeba zapłacić. Będziemy musieli sięgnąć do kieszeni również wtedy, kiedy zechcemy skorzystać z redukcji szumów. Czy warto? Jeżeli mamy na pokładzie m.in. program Camera +, który przyzwoicie radzi sobie z robieniem zdjęć po ciemku, możemy sobie odpuścić ten zakup. Chyba że planujemy drukować nasze mobilne skarby na papierze lub umieszczać je w Internecie w formacie większym niż ekran naszego telefonu.

Do wyboru jest ponad 30 filtrów. Za część z nich trzeba jednak zapłacić.
Do wyboru jest ponad 30 filtrów. Za część z nich trzeba jednak zapłacić.

Ciekawie sprawdza się szumnie reklamowany (zaraz po filtrach oczywiście) Auto-fix. Po kliknięciu w magiczną różyczkę zdjęcie zostaje w sekundę ulepszone. Czy na pewno? Cóż, testowałam na paru przykładach i efekty były różne. Lepiej już pobawić się suwakami, których w programie nie brakuje, ale zajmie to odpowiednio więcej czasu.

Ogromnym plusem aplikacji są tradycyjne suwaki oraz opcje manipulacji rozmiarem i formatem fotografii.
Ogromnym plusem aplikacji są tradycyjne suwaki oraz opcje manipulacji rozmiarem i formatem fotografii.

Największą zaletą programu jest jednak opcja przycinania i choćby tylko dla niej warto go ściągnąć. Do wyboru jest paręnaście funkcji. Co najważniejsze, wszystko działa niezwykle płynnie, nawet szybciej niż w opisywanym przeze mnie przed paroma tygodniami Snapseedzie. Nie ma co ukrywać: przydatne są również suwaki do kontroli cieni, ekspozycji czy kontrastów. To serce programu i doskonała odtrutka na filtry.

Wybór rozmiarów oraz formatów zdjęcia jest niezwykle bogaty.
Wybór rozmiarów oraz formatów zdjęcia jest niezwykle bogaty.

Gdyby nie rozbudowana opcja croppowania zdjęcia i przydatne suwaki, PS Express byłby po prostu kolejnym programem do obróbki zdjęć. Szkoda, że Photoshop Express reklamowany jest wcześniej wymienionym Auto-fixem czy filtrami. Nic w tym jednak dziwnego, w końcu największą grupą odbiorców tego typu aplikacji są instagramujący użytkownicy, nie wyobrażający sobie życia bez filtra. Jeżeli jednak wyłuskamy z niego to, co najlepsze, produkt Adobe stanie się bardzo przydatnym narzędziem uzupełniającym obróbkę mobilnej fotografii.

[url=http://www.photoshop.com/products/photoshopexpressOficjalna strona programu[/url]

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)