Picnik kupiony przez Google

Picnik kupiony przez Google
Picnik kupiony przez Google
blomedia

02.03.2010 10:12, aktual.: 01.08.2022 15:27

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Gdy Google wybiera się na zakupy, reszta świata przypatruje się temu bardzo uważnie ? doświadczenie mówi, że zazwyczaj powstają dzięki temu ważne dla rynku produkty. Sporym zaskoczeniem jest ujawniona 1 marca 2010 r. informacja, że tym razem do grona kilkudziesięciu już kupionych przez giganta z Mountain View produktów dołączyła znana od szeregu lat (wystartowała w 2005 r.) webowa aplikacja do retuszu grafik ? Picnik.

Gdy Google wybiera się na zakupy, reszta świata przypatruje się temu bardzo uważnie ? doświadczenie mówi, że zazwyczaj powstają dzięki temu ważne dla rynku produkty. Sporym zaskoczeniem jest ujawniona 1 marca 2010 r. informacja, że tym razem do grona kilkudziesięciu już kupionych przez giganta z Mountain View produktów dołączyła znana od szeregu lat (wystartowała w 2005 r.) webowa aplikacja do retuszu grafik ? Picnik.

Można się zastanawiać, dlaczego Google nie wykorzystał do edycji online elementów swojej Picasy ? być może zadecydował tu fakt, że Picnik zgromadził już spore doświadczenie, zwłaszcza we współpracy z szeregiem składnic i serwisów, jak Flickr, Picasa Web Albums, Photobucket, Facebook, MySpace czy Yahoo. Co interesujące, Google ma pozostawić na razie Picnik jako oddzielny byt i zezwoli na współpracę z innymi serwisami, w tym także z należącym do Yahoo Flickrem. Dotychczasowi użytkownicy bezpłatnych i płatnych kont nie odczują żadnych zmian, nawet nie trzeba będzie mieć konta w Google. Jakie są dalsze plany rozwoju, tego jeszcze nie ujawniono.

Picnik przypomina w pewnym stopniu część retuszerską Picasy ? oferuje proste kreatory do operacji geometrycznych i retuszerskich, jak kadrowanie, zmiana wymiarów, obracanie, poprawianie ekspozycji, wyostrzanie czy usuwanie efektu czerwonych oczu. Zawiera też dodatkowo paletę narzędzi do nakładania tekstu, efektów specjalnych czy ramek. Aplikacja jest łatwa w obsłudze i nieskomplikowana, dzięki czemu cieszy się sporą popularnością wśród użytkowników składnic fotograficznych, zwłaszcza mobilnych.

Źródło: vBeta

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)