Ostatnia seria Arnolda Longequeue, francuskiego fotografa, pokazuje wspaniałe australijskie wybrzeże i jedną z najsłynniejszych plaż na wyspie – Bondi. Cudowne kolory, czysta woda i surferzy korzystający ze świetnych warunków. Właśnie to znajdziecie w materiale Arnolda.
Longequeue koncentruje się w swojej twórczości na podkreśleniu wpływu koloru na charakter zdjęcia. Charakterystycznym dla niego jest izolowanie różnych plam barwnych za pomocą naturalnych elementów kompozycji, jak piasek, mury czy spienione fale. Na jego zdjęciach możemy zobaczyć ludzi w basenie, którzy przypominają zmagania olimpijczyków, a wszystko to jest otoczone wręcz malarską estetyką.
Plaża Bondi to ulubione miejsce wielu osób i cel turystów każdego roku. Nazwa miejsca pochodzi od słowa używanego przez Aborygenów, które oznacza ”dźwięk, jaki wydaje woda rozbijając się o fale”. Przyjrzyjcie się zdjęciom, a na pewno zrozumiecie, dlaczego tak jest.
Więcej zdjęć fotografa znajdziecie na jego Instagramie.