Policja będzie szpiegowała ludzi przez kamery w ich smartfonach. Francja forsuje nowe prawo

Francuski rząd chce podglądać obywateli podejrzanych o popełnienie przestępstwa.
Francuski rząd chce podglądać obywateli podejrzanych o popełnienie przestępstwa.
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Marcin Watemborski

07.07.2023 11:37

Sytuacja protestowa we Francji jest napięta. W tym kraju w ciągu ostatniego roku kilkukrotnie ludzie wychodzili na ulice, a policji trudno było przewidzieć ich kolejne kroki. M.in. z tego powodu pojawił się nowy pomysł. Rząd chce szpiegować obywateli, korzystając z ich smartfonów, mikrofonów oraz lokalizacji. Inwigilacja wchodzi na kolejny poziom.

Nowa ustawa, która wejdzie w życie we Francji, jest z wolnościowego punktu widzenia, absurdalna. Zakłada ona legalną możliwość szpiegowania obywateli za pośrednictwem komputerów, pojazdów, smartfonów oraz innych urządzeń. Wystarczy, że taka osoba będzie jedynie podejrzewana o popełnienie przestępstwa zagrożonego karą wiezienia w wymiarze co najmniej 10 lat.

Według francuskiego ministra sprawiedliwości nowe prawo dotknie tylko kilkunastu spraw rocznie. Obywatele nie są pewni jego słów. Eric Dupond-Moretti wyraził zgodę na bardzo kontrowersyjną ustawę. Policja będzie mogła mieć zdalny dostęp do dźwięku oraz obrazu z urządzeń.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Już pojawiły się obawy o nadużycia nowego prawa. W końcu wystarczy jedynie podejrzenie, że ktoś mógł coś zrobić. Wśród przestępstw wymieniono terroryzm oraz przestępczość zorganizowaną. Można domniemać, że wszelkie działania antyrządowe mogą zostać pod to podciągnięte, więc właściwie nikt nie może czuć się bezpiecznie.

Wśród przeciwników ustawy jest organizacja walcząca z cenzurą i szpiegostwem La Quadrature du Net. Jej członkowie uważają, że prawo godzi w wolność człowieka. Póki co, jedynym ograniczeniem dla kontrowersyjnej inicjatywy jest to, że zgodę na szpiegowanie musi wyrazić sąd, a maksymalny czas działań to 6 miesięcy. Co ciekawe, podglądani nie mogą być przedstawiciele kilku zawodów. Są to: lekarze, dziennikarze, prawnicy czy sędziowie.

W swoim komentarzu Eric Dupond-Moretti sam nawiązał do powieści "Rok 1984" George’a Orwella. Zapewnił ludzi, że Francja jest daleka od totalitaryzmu tam przedstawionego, a nowa ustawa uratuje życie niejednemu obywatelowi.

Marcin Watemborski, redaktor prowadzący Fotoblogii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (3)