Po przeczytaniu powyższego teksty na pewno pomyśleliście, że delikatnie mówiąc, to niedorzeczne, ale jednak. Jaiden Mclean oraz jego kolega postanowili nagrać film z niesamowitymi ujęciami wolno-pływających tuńczyków oraz... wybrać się na połów przy użyciu drona!
Na początku zobaczycie piękne, doskonałe technicznie, ujęcia z perspektywy lotu ptaka. Wszystko jest wzbogacone o filmową, wolną muzykę z mocno zaznaczonymi kotłami. Nagle wideo zamienia się w polowanie. Z drona została na żyłce spuszczona przynęta, która odczepiła się w momencie brania.
Kiedy rybka połknęła haczyk, zadaniem drona było nakręcenie z góry zmagań człowieka i zwierzęcia. Przyznaję, że jest to bardzo oryginalny sposób na nagranie filmu dotyczącego łowienia ryb, co raczej kojarzy się z nudnymi godzinami spędzonymi w bezruchu.