Pół żartem, pół serio o tym, jak rozpoznać prawdziwie zawodowego fotografa

Pół żartem, pół serio o tym, jak rozpoznać prawdziwie zawodowego fotografa27.05.2014 08:19
Pół żartem, pół serio o tym, jak rozpoznać prawdziwie zawodowego fotografa
Piotr Kała

Redaktorzy z kanału DigitalRevTV nagrali zabawny, prawdziwy i w kilku aspektach pouczający filmik o tym, jak wygląda zawodowy fotograf. Zobaczcie koniecznie!

W siedmiominutowym filmiku poruszanych jest kilka zagadnień składających się na "zawodowstwo". Choć twórcy filmu pokazują i opowiadają wszystko śmiertelnie poważnie, to śmiechu jest sporo.

Zaczynamy od ubioru. Twórcy filmiku proponują nonszalancko-artystyczny styl z nieodłącznym szalikiem bądź chustą. Do tego okulary przeciwsłoneczne i kapelusz...

Wielkość ma znaczenie, czyli niech bezlusterkowcy się schowają. W zawodowstwie rządzi lustro z gripem i wielkim, długim obiektywem, dodatkowo powiększonym o osłonę przeciwsłoneczną. Osłony oczywiście trzeba używać bez względu na to, czy jest słoneczna pogoda czy pada deszcz. I nie mówcie, że ma ona przede wszystkim chronić obiektyw! Od tego jest też filtr UV, ale nie zapewnia tego efektu co osłona.

How to look like a Pro Tog

Sprawę sprzętu mamy załatwioną, ale trzeba jeszcze wiedzieć, jak trzymać aparat. Jedna ręka podtrzymuje korpus, druga podpiera obiektyw, umożliwiając operowanie zoomem i ostrością. Jako stabilizację można zastosować wszystko, co jest pod ręką. W końcu zawodowiec to jednostka kreatywna, więc niech nikogo nie dziwi widok zawodowca, który używa ramienia przechodnia jako podpórki pod obiektyw, lub takiego, który łokieć opiera o kość miednicową. Jest jeszcze styl na Jackiego Chana, Spidermana, Snajpera czy Jasia Fasolę.

Zawodowiec musi umieć szybko zmieniać obiektywy, szczególnie fotoreporter. Mniej zawodowi fotografowie ćwiczą w domu, a zawodowcy, wiadomo, lata praktyki. Można to zrobić jedną ręką: jeden palec zwalnia zaczep, a pewny chwyt pozwala na odkręcenie obiektywu.

Pamiętajmy jednak, że prawdziwy zawodowiec ma od takich szczegółów asystenta.

I chyba to jest najbardziej zawodowy przejaw "profesjonalizmu."

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)