Pingwiny cesarskie (Aptenodytes forsteri) są największymi przedstawicielami tego rzędu ptaków. Ich populacja jest szacowana na 270-350 tysięcy osobników. Pierwszy raz zostały opisane w 1844 roku przez George’a Roberta Graya, który ich nazwę zaczerpnął z greki. ”Aptenodytes” w wolnym tłumaczeniu oznacza ”bezpiórego nurka”. Druga część nawiązuje natomiast do Johanna Forestera, towarzysza Jamesa Cooka w podróży na Pacyfik.
Interesujące jest to, że w przeciwieństwie do wielu gatunków zwierząt, w przypadku pingwinów cesarskich umaszczenie jest identyczne u samic oraz samców – ciemnoszaroniebieski grzbiet oraz biały brzuch. Skrzydła są czarne od góry, białe od spodu, a czarna głowa ma po boku i na podgardlu żółtopomarańczowe plamy. Dziób ma kolor purpurowo-różowy.
Co ciekawe – samce mają w dole brzucha, nad nogami, fałd tłuszczowy, który umożliwia im wysiadywanie jaj. Obie płcie pingwinów cesarskich mają około 120-130 centymetrów wzrostu i ważą od 20 do 45 kilogramów. Ich długość życia wynosi od 20 do nawet 40 lat.
Ptaki te żywią się głównie skorupiakami, rybami i głowonogami. Nurkują na głębokość około 50 metrów, gdzie polują na ryby. Ich taktyka polega na wygonieniu ryby na mniejszą głębokość i łapaniu jej tuż pod lodem. Ta strategia jest powtarzana przez ptaka około 6 razy, zanim ponownie się wynurzy.
Dzięki adaptacji zwierzęcia, pingwin cesarski może jednorazowo spędzić pod wodą około 18 minut i zanurzyć się na głębokość ponad 500 metrów. Nietypowa struktura hemoglobiny pozwala na funkcjonowanie ptaka przy niskiej zawartości tlenu, a twarde, zbite kości zmniejszają ryzyko barotraumy, czyli urazu ciśnieniowego. Pingwiny potrafią też redukować metabolizm i wstrzymywać funkcjonowanie organów, które nie są niezbędne do życia.
Pingwiny cesarskie są towarzyskie – żerują i gniazdują w koloniach. Są aktywne o każdej porze dnia i nocy. Gdy zbiera się arktyczny wiatr, ptaki gromadzą się w grupy i wymieniają miejscami tak, by każdy z nich mógł się ogrzać.
Sue Flood odbyła prawie 50 podróży na Arktykę i Antarktydę podczas swojej wieloletniej kariery. Podczas kręcenia programu ”Planeta Ziemia” fotografowała wiele niesamowitych stworzeń. Niedawno stała się również członkiem dwóch prestiżowych stowarzyszeń: Royal Photographic Society oraz North American Nature Photography Association.
Przez lata fotografka przywykła do niskich temperatur i 30-stopniowe mrozy nie są jej straszne. Umożliwiło to Sue w przepiękny sposób ująć życie i zwyczaje pingwinów cesarskich. Jej najnowsza książka jest dostępna na Amazonie oraz ACC Art Books.