Potrzebujesz sprzętu fotograficznego? Wypożycz go od innego fotografa za pośrednictwem KitSplit

Potrzebujesz sprzętu fotograficznego? Wypożycz go od innego fotografa za pośrednictwem KitSplit
Marcin Watemborski

28.04.2017 20:29, aktual.: 26.07.2022 18:32

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Idea KitSplit jest bardzo prosta – wypożyczasz komuś swój sprzęt i dostajesz pieniądze. Bardzo prosta kwestia, lecz najważniejsze jest to, że nie ma marży pośredników. Czy takie rozwiązanie sprawdziłoby się w Polsce? Jakie zagrożenia za nim stoją?

KitSplit to portal dla fotografów i posiadaczy sprzętu, który został oceniony jako jeden z najlepszych na świecie. Dodatkowo jego wartość wzrosła po tym, jak władze serwisu wykupiły serwis CameraLends. Oprócz niego są jeszcze tego typu serwisy, jak: LensRental oraz BorrowLenses. Wszystkie działają na tej samej zasadzie – sprzęt za kasę. Brzmi dość normalnie, prawda?

Otóż chodzi o to, że wypożyczacie sprzęt w określonej lokalizacji i kontaktujecie się bezpośrednio z osobą, która ma coś do wypożyczenia. KitSplit zajmuje się dostarczeniem danej rzeczy, ubezpieczeniem oraz sprawdzeniem czy wszystko jest tak jak powinno.

Obraz

Firma powstała około roku temu w Nowym Jorku. Inicjatywę zapoczątkowało niezadowolenie fotografów, których wkurzały złodziejskie marże i zasady panujące w wypożyczalniach sprzętu. Obecnie KitSplit zrzesza ponad 5000 członków – osoby prywatne oraz firmy, a na stronie znajdziecie sprzęt warty łącznie ponad 150 milionów złotych. Całkiem sporo, prawda?

Na stronie KitSplit znajdziecie nie tylko sprzęt stricte fotograficzny, ale również aparaty tradycyjne, drony oraz narzędzia do tworzenia dzieł z dziedziny wirtualnej rzeczywistości. Niestety, KitSplit działa obecnie tylko na terenie USA. Na dodatek w wybranych stanach, czyli w Nowym Jorku, Waszyngtonie, Filadelfii oraz Bostonie.

Obraz

Jestem pod wrażeniem opisu tego jak, funkcjonuje KitSplit, ale zdecydowanie odczuwam brak podobnych narzędzi w Polsce

Co chwilę widzę na grupach facebookowych, że ludzie szukają jakiegoś obiektyw lub konkretnego sprzętu, lecz mało kto realnie chce go pożyczać. Podejrzewam, że to nie kwestia tego, że ktoś na tym nie zarobi, lecz strachu o sprzęt.

Obraz

Pożyczając sprzęt jakiejś osobie – nieważne czy ją znamy, czy nie – ryzykujemy. Bez spisania stosownego oświadczenia lub umowy możemy zapomnieć o takim działaniu. Zdarzyło mi się kilka razy pożyczyć sprzęt komuś ze znajomych i ze 2 razy zdarzyło się, że wrócił do mnie uszkodzony. Jasne – głupio jest dochodzić swoich racji, nie mając potwierdzenia stanu sprzed wypożyczenia, a tym bardziej przed kimś nam bliskim. Ale cóż – trzeba mieć to na uwadze.

Obraz

Słyszałem również o przypadkach, kiedy ktoś wypożyczył sprzęt, podając fałszywe dane i legitymując się podrobionymi dokumentami. Taki sprzęt nie wracał do właściciela. Wypożyczalnie mają oczywiście zarejestrowane swoje dobra i na wielu z nich są nawet wygrawerowane napisy, skąd dana rzecz pochodzi. Użytkownicy również są ostrożni przy kupowaniu sprzętu za pomocą serwisów ogłoszeniowych i często chcą zobaczyć pudełko i potwierdzić numer seryjny, lecz wiele osób nie jest świadome problemu, jakim są kradzieże produktów fotograficznych i laicy często korzystają z okazji. Cóż – w przypadku, jeśli kupimy skradziony sprzęt i policja znajdzie go u nas, to niestety zostaniemy bez pieniędzy i bez wymarzonego obiektywu lub aparatu.

Obraz

Uważam, że stworzenie polskiego odpowiednika KitSplit ułatwiłoby życie każdemu z nas. Jeśli byłaby tam opcja dostarczania sprzętu na terenie całego kraju i moglibyśmy jeszcze na tym zarobić jakieś niewielkie pieniądze – dlaczego nie! Sama inicjatywa bardzo przypadła mi do gustu, lecz trochę boję się mentalności niektórych ludzi i jednak nie chciałbym pewnego dnia obudzić się i dostać na twarz informacji, że mój sprzęt zaginął w akcji.

Decyzję na temat pożyczania sprzętu pozostawiam wam. Wszystko ma swoje wady i zalety, z którymi musimy się liczyć. Co bardziej do was przemawia – opcja dodatkowych kilku groszy czy bezpieczeństwo waszych fotograficznych zabawek? Osobiście jednak zbyt mocno wiążę się z moimi aparatami emocjonalnie. Raczej nigdy ich nie wypożyczę.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)