11 marca 1928 roku otwarto Warszawskie zoo. To miejsce zasłynęło w świecie dzięki Janowi Żabińskiemu – wieloletniemu dyrektorowi placówki, który przede wszystkim walczył o dobro zwierząt oraz godziwe warunki ich pobytu. To właśnie Żabiński doprowadził do rozkwitu zoo i nadał mu historyczne znaczenie.
W 1939 roku zoo było położone niedaleko baterii artylerii obrony przeciwlotniczej Warszawy i zostało zbombardowane. Wiele zwierząt uciekło lub zginęło, niektóre drapieżniki zostały zastrzelone, ponieważ zagrażały ludziom, a inne wywieziono do ogrodów zoologicznych w Berlinie, Królewcu, Hanowerze i Wiedniu.
Zoo w czasie wojny pełniło strategiczną rolę
Jan Żabiński wraz z żoną Antoniną wykazali się ogromnym sercem. Ryzykowali swoją wolność oraz życie ukrywając Żydów, którzy uciekali z warszawskiego getta. Żabiński popisał się kreatywnością podczas przerzucania ludzi z getta – brał w tym czynny udział i odwiedzał getto pod przykrywką. Oficjalnie szukał jedzenia dla świń, które w tamtym czasie były hodowane w ogrodzie.
Państwo Żabińscy nie tylko pomagali w ucieczkach Żydów, ale części z nich dali schronienie w piwnicy swojej willi, którą nazywali ”Pod Zwariowaną Gwiazdą”. Za tę działalność Żabińscy zostali odznaczeni tytułem ”Sprawiedliwych wśród Narodów Świata” w 1965 roku przez izraelski instytut Jad Waszem (Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu).
O działalności państwa Żabińskich powstał nawet film ”Azyl”, który opowiada historię właścicieli zoo i tego, jak chronili Żydów podczas niemieckiej okupacji.
ZOO po II wojnie światowej
W 1946 roku zaczęto odbudowę ogrodu oraz remonty budynków i zagród dla zwierząt. W lipcu 1948 roku pojawiły się nowe zwierzęta, a placówka znów zaczęła przyjmować gości. 150 okazów było podarunkami od osób prywatnych z najdalszych zakątków świata. Z czasem jednak ”boom” na ZOO ucichło i podjęto decyzję o przeniesieniu ogrodu poza granice miasta, co doprowadziło do zaniedbania.
30 lat po ponownym otwarciu ZOO, w ogrodzie było już 2000 okazów zwierząt z 380 gatunków, a placówkę odwiedzało blisko milion osób rocznie. W latach 80 sytuacja uległa zmianie – zaczęły się nowe inwestycje, pojawiły się nowe budynki, a zwierzęta miały lepszy byt.
Silny rozwój ZOO po roku 1989
Od roku 1997 zaczął się jeszcze intensywniejszy rozwój ogrodu. Wtedy powstał pawilon dla gadów, a rok później ptaszarnia z azylem dla ptaków krajowych. W 2003 roku stanęła nowa słoniarnia oraz budynki dla nosorożców, a 3 lata później powstał pawilon dla bezkręgowców oraz wybieg dla jaguarów.
Wejście w XXI wiek zaowocowało budową pawilonu dla małp i sprowadzeniem goryli i szympansów, później pojawiły się nowe obiektyw dla hipopotamów i rekinów. W 2014 roku pojawili się również nowi ulubieńcy miłośników niedźwiedzi polarnych: Gregor i Aleut.
Najnowszą inwestycją Warszawskiego ZOO jest nowe wejście od strony ul. Jagiellońskiej (maj 2018 roku). W tym samym czasie została też podjęta decyzja o zaprzestaniu hodowli niedźwiedzi brunatnych, ponieważ gatunek nie jest zagrożony w skali europejskiej. Wybieg niedźwiedzi ma zostać przekazany miastu po śmierci obecnych mieszkańców.