Cheeto pojawiła się w życiu Hugo Martineza, fotografa z Kalifornii, po jego przeprowadzce do Nowego Jorku, gdzie nie znał zupełnie nikogo. Wiadomo jak to jest po zmianie miejsca zamieszkania – nowe otoczenie, brak towarzystwa – idzie zwariować. Ta kicia jest symbolem nowego początku oraz szczęścia, która spotkało fotografa po przeprowadzce.
Kotka jest najlepszą przyjaciółka Hugo i jak wyznaje „uwielbia kłaść swoje futerko na ramieniu i być wspólnikiem zbrodni”. Przyjaciel fotografa powiedział mu kiedyś, że kluczem do bycia szczęśliwym jest zrobienie czegoś kreatywnego, czegoś co się kocha i robi co dnia. Cheeto stała się muzą artysty. Inspiruje go każdego poranka i zmieniła zupełnie jego podejście do życia.
Fotografia jest dla Hugo nie tylko sposobem na odreagowanie stresów i spędzenie czasu ze swoją pupilką, ale również świetnym sposobem na nawiązanie znajomości z ludźmi z całego świata. Właściwie można powiedzieć, że artysta daje ludziom to, co jest najważniejsze – mały akcent, który chociaż na chwilę rozjaśnia dzień uśmiechem.
Więcej zdjęć znajdziecie na Instagramie Hugo.