Czego potrzebujesz do zrobienia dobrego portretu studyjnego? Kiedyś trzeba było mieć ogromne lampy, dostęp do prądu i drogi aparat. A teraz? Wystarczy ci smartfon i mobilna lampa. Wszystko wrzucasz do plecaka i idziesz robić zdjęcia.
Zminimalizowanie sprzętu przy nadaniu mu maksymalnej użyteczności to idea, która sprzyjała firmie Profoto przy tworzeniu lampy błyskowej Profoto A10. O ile w poprzedniej wersji tego małego błyskacza nie było łączności Bluetooth, to w A10 się ona znalazła. Dzięki nowym protokołom AirX Bluetooth będzie można ją wyzwolić z iPhone’a. Niestety nie ma informacji na temat współpracy ze smartfonami na systemie Android.
WIDEOProfoto A10: A Studio Light You Can Use with Your iPhone! | First Look
Profoto A10 obsługuje zoom palnika w przedziale 32-105 mm, a z adapterem nawet 14 mm. Kiedy lampa jest nasadzona na gorącą stopkę aparatu dobiera skupienie wiązki automatycznie do zamocowanego obiektywu. Czas błysku waha się od 1/800 do 1/20 000 s, a czas między kolejnymi wyzwoleniami to około 1 s. Urządzenie zostało wyposażone w światło modelujące w postaci diod LED.
Nowa lampa błyskowa ma w środku ten sam procesor co A1X oraz jest przystosowana do pracy z 4 markami aparatów: Nikon, Canon, Sony oraz Fujifilm. Podczas pracy będzie w stanie automatycznie dobierać moc błysku przez systemu TTL, jak również obsługuje tryb HSS. Siłę światła można regulować ręcznie ze skokiem o 1/3 EV.
Profoto A10 będzie kosztowała 1095 dolarów (ponad 4200 zł) i jest już dostępna w niektórych sklepach w przedsprzedaży.