Koncepcja telefonu modułowego nie jest niczym nowym, lecz póki co na rynku nie pojawił się żaden z nich. Firma Google stwierdziła, że czas to zmienić. Podczas konferencji Google I/O zrobiło się niemałe zamieszanie, kiedy Rafa Camargo, przedstawiciel firmy, wypowiedział słowa „Okej Google, odinstaluj aparat”, a przed nim leżał pokaźnych rozmiarów, kolorowy smartfon. Nagle moduł zawierający soczewkę wyskoczył z czarnej płytki.
Nowy produkt, którego prototyp został przedstawiony rok temu, nazywa się Project Ara i jest koncepcją modułowego smartfona, na którego pojawienie się czekały setki ludzi. Według informacji Google – do modułu aparatu zostanie przyłożona ogromna waga. Obecnie firma pracuje nad ulepszeniem technologii mocowania poszczególnych elementów na płytce montażowej i zapewnieniem pełnej funkcjonalności wysokiej klasy smartfona.
Dzięki modułowej budowie całego telefonu będziecie mogli wymieniać poszczególne peryferia, a nawet zamontować kilka tego samego rodzaju – na przykład aparaty o różnej ogniskowej, albo dwa o takiej samej, by może w przyszłości robić zdjęcia stereoskopowe!
WIDEOAra: What’s next
Stworzenie takiego sprzętu jest świetną okazją dla innych firm na popisanie się swoją technologią. Wyobraźcie sobie aparat z optyką Leiki albo Zeissa połączony z matrycą Eizo, procesorem Intela, i być może malutkim dyskiem SSD innej firmy? Oczywiście to marzenie, ale może niedługo faktycznie zobaczymy w sklepach telefon, który będziemy mogli dowolnie spersonalizować. Na pewno za tymi możliwościami również będzie stała konkretna cena.
Szczerze mówiąc nie mogę doczekać się wprowadzenia tej technologii. W końcu wszyscy użytkownicy przestaną być ograniczani przez producentów smartofnów. Z drugiej strony podejrzewam, że wielu z nich przeciwstawi się ideo Project Ara, ponieważ może to poważnie zaszkodzić rynkowi smartfonów klasy premium.