Film "Szczęki" oraz wiele innych sprawiły, że rekiny zaczęto uważać za niesamowicie niebezpieczne i stanowiące zagrożenie dla człowieka. I to jest ogromnym błędem. Te ryby same z siebie nie są zainteresowane ludźmi. Do ataków dochodzi, gdy poczują krew w wodzie lub pomylą pływającą osobę z fokami, którymi się żywią. Trzeba zwrócić uwagę na to, że są to jednak wielki i piękne stworzenia, a ich przerażający wygląd to nie wszystko.
W okolicy półwyspu Cape Cod (lub The Cape, jak nazywają go miejscowi) doszło zaledwie do 5 ataków rekinów w przeciągu ostatnich 10 lat. Mimo tego, że nie były one częste, to ludzie panicznie zaczęli się bać, co może być spowodowane niedawną sytuacją z Egiptu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOCzy warto kupić składany smartfon Honor Magic Vs?
Przypomnijmy jeszcze raz – ludzie nie wchodzą w dietę rekinów, a ataki są incydentalne, o czym świadczą liczne dane. Potężne ryby żywią się przeważnie mniejszymi mieszkańcami oceanów, fokami, lwami morskimi oraz innymi ssakami wodnymi.
WIDEO
Zła sława rekinów doprowadziła do licznych polowań na te ryby. Nie brakuje też ludzi, którzy łowią je na potrzeby przemysłu kosmetycznego, odzieżowego czy gastronomicznego. Wraz z ponownym wzrostem populacji żarłaczy białych w okolicy Cape Cod, nastroje mieszkańców oraz turystów znacznie się pogorszyły. Właśnie po to National Geographic zleciło Brianowi Skerry’emu realizację dokumentu "Powrót żarłacza białego".
W najnowszej produkcji fotograf koncentruje się na zwyczajach wielkich drapieżników i stara się uświadomić, że mimo swojego przerażającego image’u, te ryby nie są naturalnym zagrożeniem dla ludzi. Oczywiście, trzeba na nie uważać, gdy zajdzie taka potrzeba, ale nie ma powodu, by je skrajnie demonizować, a tym bardziej zabijać.