Przeżył piekło wojny. Spokój przyniosło mu fotografowanie wiewiórek
Niki Colemont mieszka w Belgii i od sześciu lat zajmuje się fotografowaniem przesympatycznych wiewiórek. Zanim do tego doszło, przeżył prawdziwe piekło. Mężczyzna urodził się bowiem w Rwandzie, gdzie w 1990 r. rozpoczęły się wojna domowa i ludobójstwo.
Źródło zdjęć: © © Niki Colemont/Instagram