Jason Siegel chce przekazać ludziom bardzo prostą sprawę. Chodzi o to, że zdjęcia są lepsze, niż walka i robienie sobie krzywdy. Nazwa projektu ”Shoot Portraits, Not People” trudno jednoznacznie przetłumaczyć na język polski, ale spróbujmy. W języku angielskim zdjęcia się ”strzela”, w sumie u nas to powiedzenie też się przyjęło, więc chodzi o to, by ”strzelać portrety, a nie strzelać do ludzi”.
W tym projekcie, Siegel nawiązał współpracę z rzeźbiarzem Keithem D'Angelo, który pomaga mu realizować niecodzienne wizje. Na zdjęciach i w rzeźbach zostały wykorzystane różne fragmenty sprzętu fotograficznego – statywy, uchwyty, lampy błyskowe, aparaty fotograficzne, monopody, rolki z filmami, a nawet obiektywy.
Więcej prac Siegela znajdziecie na jego stronie internetowej oraz Instagramie.