Przysłona f/240 i 6‑godzinna ekspozycja, czyli jak Weston fotografował paprykę

Przysłona f/240 i 6-godzinna ekspozycja, czyli jak Weston fotografował paprykę
Źródło zdjęć: © Źródło: youtube.com
Marcin Watemborski

17.08.2017 11:37, aktual.: 17.08.2017 18:44

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wielu fotografów wykorzystuje małe przysłony, by wydłużyć czas i nadać w ten sposób trójwymiarowości malowanej przez światło tematom swoich prac. Edward Weston, jeden z założycieli grupy f/64, postanowił pójść jednak jeszcze dalej – aż do f/240.

Jestem ciekawy – jakich najniższych przysłon używaliście? Szczerze mówiąc rzadko mi się zdarza zjeżdżać poniżej f/8. Starzy mistrzowie jednak myśleli w tej kwestii inaczej. By oddać jak najbardziej prawdziwość fotografowanej sceny – używali bardzo wysokich wartości przysłon.

W ten sposób takie nazwiska, jak: Ansel Adams, Edward Weston, Imogen Cynningham i Willard van Dyke, zjednoczyły się w grupie f/64. Jak się domyślacie – nazwa pochodzi od wartości przysłony, która pozwalała oddać obraz rzeczywisty i ostry w całym zakresie.

Jednak dla wspomnianego Westona f/64 to wciąż zbyt duży otwór. Fotograf postanowił otrzymać jeszcze więcej głębi, stosując przysłonę f/240, co właściwie zmieniło jego aparat w aparat otworkowy. Ze względu na używanie wyłącznie światła zastanego, naświetlanie obrazu przez Westona trwało od 4 do 6 godzin. Wyobraźcie sobie, co by było, gdyby jego atelier znajdowało się przy przejeździe kolejowym, a fotografowi zależałoby na nieporuszonym zdjęciu. O zgrozo…

Obraz
© Pepper no. 30 © Edward Weston

Zdjęcie, które widzicie, nazywa się ”Papryka nr. 30”. Jest to jedno z najbardziej znanych zdjęć Westona i, jak sama nazwa wskazuje, przedstawia paprykę. Ten obraz ceniony jest ze względu na bardzo szczegółowe przejścia tonalne, które utworzyło wędrujące światło oraz wspaniałe podświetlenie zdjęcia na górze warzywa. Co ciekawe – Weston w swojej twórczości umiłował sobie fotografowanie warzyw i owoców.

Co do samej techniki fotografowania tej konkretnej papryczki, to została ona umiejscowiona w wylocie lejka, który odpowiednio odbił światło i podkreślił kształt warzywa. Było ono dla Westona definicją abstrakcji – tego, co już wykracza poza ludzkie pojmowanie. Fotograf nie widział w warzywie nic, co mogłoby generować jakiekolwiek ludzkie emocje, a czyste światło i niesamowity kształt.

W filmiku powyżej możecie usłyszeć, jak Mark Silber opowiada o technikach używanych przez Westona. Na koniec opowiada o ciemni tego fotografa i ciężkiej, żmudnej pracy.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)