Na koncie Viktorii Odintsovej na Instagramie możemy zobaczyć 22-letnią modelkę, która trzyma za rękę swojego asystenta. Na jednym z nich dziewczyna „leci” do tyłu, na innym zwisa z ogromnej wysokości, trzymając się mężczyzny. Wszystko miało miejsce na terenie Cayan Tower, 73-piętrowym wieżowcu o wysokości 304 metrów.
CRAZY. VIKI ODINTCOVA. MAVRIN. DUBAI #1. ВИКА ОДИНЦОВА
Wśród tysięcy komentarzy na kanałach społecznościowych modelki pokazują się słowa krytyki. Wielu obserwujących zarzuca jej lekkomyślność, bezsensowne ryzykowanie życia, szukanie jedynie poklasku. Osobiście się z tym zupełnie zgadzam. Mam jedynie nadzieję, że żaden z jej 3,2 mln obserwatorów nie będzie próbował powtarzać takich wyczynów.
Widziałem już w przeszłości podobne lekkomyślne wyczyny i zastanawiam się szczerze mówiąc, czemu to ma służyć. Fakt, filmiki i zdjęcia mrożą krew w żyłach, ale czy ryzykowanie swojego życia dla wirtualnych, nic nie znaczących słów pochwały jest słuszne? Nie wydaje mi się.
W 2015 roku przez tak nierozważne działanie zginął 17-letni Rosjanin – Andrej Retrovesky. Chłopak chciał zrobić zdjęcie, na którym wyglądałby, jakby spadał z dachu. Był zabezpieczony liną, która pękła, a młody śmiałek spadł z wysokości 9 piętra.
Jakiś czas temu wspominaliśmy również o Angeli Nikolau – pięknej dziewczynie, która nie boi się wysokości i przemierza najwyższe budowle świata po to, by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie i poczuć dreszczyk emocji.
Co Wy sądzicie o takich zachowaniach? Jest to przejaw odwagi i pewnego rodzaju ekspresji twórczej czy zwyczajna chęć zwrócenia na siebie uwagi?