Satelity robią zdjęcia nielegalnym basenom. Właściciele będą musieli płacić

Zdjęcia satelitarne mają ujawnić nielegalne baseny. Właściciele słono za nie zapłacą.
Zdjęcia satelitarne mają ujawnić nielegalne baseny. Właściciele słono za nie zapłacą.
Źródło zdjęć: © Pexels
Marcin Watemborski

31.08.2022 11:02

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Francuski rząd postanowił przeprowadzić interesujący eksperyment. Specjaliści zaprzęgli do tego nie tylko satelity ale również algorytmy sztucznej inteligencji. Celem jest wykrycie i sfotografowanie niezarejestrowanych basenów oraz zmuszenie do zapłaty podatku. Wielki brat niczego nie przeoczy.

Jak donosi Guardian, system kontroli basenów został opracowany przez Google oraz Capgemini i na podstawie zdjęć satelitarnych potrafi sprawdzić, czy dany basen został zarejestrowany i jest od niego odprowadzony podatek. Od zeszłego roku francuskie władze wykrył w ten sposób ponad 20 tys. nielegalnych basenów, za które właścicielom przyjdzie zapłacić.

Zgodnie z francuskim prawem, właściciel posesji ma 90 dni na zgłoszenie zmian i opłacenie podatku. Ten zaś jest obliczany na podstawie wartości działki. Przeważnie basen o powierzchni ok. 10 metrów kwadratowych to koszt 200 euro rocznie. Na tym jednak francuski urząd skarbowy nie skończy. Baseny to dopiero początek, następne w kolejce są pergole, werandy i inne niezadeklarowane przez podatników zmiany.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wracając do samej sztucznej inteligencji, ta jednak nie jest tak inteligentna i nieomylna jakby mogło się wydawać. Eksperci informują, że próg błędu to 30 proc. Krótko mówiąc – jeden z trzech wezwanych do wyjaśnień podatników będzie musiał tłumaczyć się zupełnie niepotrzebnie. Wynika to z tego, że algorytm na zdjęciach rozpoznaje jako baseny np. instalacje fotowoltaiczne, a jako rozszerzenie posiadłości – ostre cienie pod drzewami lub te rzucane przez domy.

Sam pomysł na zbieranie podatków od nielegalnych basenów wziął się z tego, że podczas pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 we Francji zrodził się boom na prywatne oczka wodne. Na tę chwilę jest ich około 3,2 mln, z czego mnóstwo powstało nielegalnie w latach 2020-2021. Dzięki programowi francuskiego rządu, do skarbu państwa ma wpłynąć dodatkowe 40 milionów euro.

Baseny to nie tylko problem podatkowy. W związku z falą upałów, które przeszły nad Europą w 2022 roku, francuscy ekolodzy nawołują do delegalizacji prywatnych basenów. Woda zużywana przez ponad 3 mln zbiorników dla przyjemności mogłaby się przydać w różnych sektorach gospodarki, zwłaszcza w rolnictwie i hodowli bydła. Pomysł popiera Julien Bayou z partii Europe Ecologie-Les Verts (odpowiednik polskiej partii Zielonych).

Marcin Watemborski, redaktor prowadzący Fotoblogii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)