Dziesięć miesięcy negocjacji zajęło zdobycie zaufania i dostępu do jednej z najbardziej zamkniętych organizacji na świecie japońskiej Yakuzy. Anton Kusters jest jednym z niewielu przedstawicieli zachodniej kultury, któremu się to udało.
Na swoich zdjęciach Anton Kusters chciał pokazać skomplikowaną relację Yakuzy z japońskim społeczeństwem i walkę jednostki zmuszonej do życia w dwóch różnych światach, które czasem się wykluczają szczególnie pod względem wartości moralnych.
WIDEOJapan's Yakuza: Inside the syndicate | The Economist
Fotograf spodziewał się świata rodem z filmu Kill Bill, gdzie ludzie biegają z mieczami i odcinają sobie głowy jednak szybko zrozumiał, że Yakuza działa bardziej subtelnie, polegając dużo bardziej na presji i kontroli niż rzeczywistej przemocy.
Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.