Miłośnicy astrofotografii z Europy mieli wyjątkową okazję, by oglądać lot satelitów Starlink na nocnym niebie. Sznur świetlistych punktów widać nawet gołym okiem na nocnym niebie.
Pociąg na niebie
Satelity pojawiają się cyklicznie, ustawione jak małe wagoniki. W ciągu ostatnich dni w sieci pojawiło się dużo nagrań ich przelotu, rejestrowanych nawet smartfonami.
Marco Lanbroek z Holandii opublikował nagranie przelotu satelitów późnym wieczorem 24 maja, 22,5 godziny po starcie.
Film został zarejestrowany urządzeniem WATEC 902H - czarno-białą kamerą IR z matrycą o wysokiej czułości. Do kamery zamontowany był niedrogi, manualny obiektyw Canon FD 50 mm f/1.8 i urządzenie podające czas z sygnału GPS.
Będzie więcej "gwiezdnych pociągów"
Na razie wokół Ziemi krąży jeden sznur satelitów, ale z czasem będzie ich coraz więcej. W ostatniej misji wyleciały 64 z planowanej sieci 1,8 tysiąca. W najbliższym dziesięcioleciu Elon Musk chce umieścić na orbicie nawet 12 tys. satelitów Starlink.
To wygodne rozwiązanie problemów z dostępem do internetu, ale też poważny problem dla astrofotografii. Satelity Starlink, fotografowane z długim czasem otwarcia przysłony, będą zostawiać na niebie smugi i przesłaniać naturalne obiekty na niebie.