Firma Max Spielmann to największa firma w Wielkiej Brytanii zajmująca się wydrukiem. Robi fotoksiązki oraz wszelkiego rodzaju gadżety ze zdjęciami. Niedawno gigant przeprowadził badanie na temat wykorzystania sprzętu fotograficznego. Wynika z niego, że aż 92,5 proc. zdjęć wykonywanych współcześnie jest robione smartfonami.
Zanim przyjrzymy się badaniom bliżej, trzeba od razu podkreślić, że obecnie wykonujemy najwięcej zdjęć w historii ze względu na dostępność technologii. Przekierowanie urządzeń z konwencjonalnych aparatów na smartfony z aparatami to znak czasów oraz efekt ekspansji mediów społecznościowych. Rzeczywistość jest bardzo jasna, ale właściwie nie ma powodu, by się załamywać. No, chyba że zajmujecie się profesjonalnie sprzedażą aparatów – tu może być problem.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Czy warto kupić OnePlus Nord CE 3 Lite?
Zgodnie z badaniami Spielmanna, w 2023 r. w ciągu jednej sekundy powstaje aż 54 400 zdjęć na całym świecie. To daje 4,7 miliarda fotografii dziennie, co daje prawie 33 miliardy tygodniowo i dalej 14,3 mld miesięcznie. Aż 92,5 proc. zdjęć wykonujemy smartfonami, a ledwie 7 proc. konwencjonalnymi aparatami. Dla wielu osób zdjęcia wykonywane aparatami i smartfonami nie różnią się jakością – zwłaszcza w codziennym użytkowaniu.
Według wyników badania, media społecznościowe to kompletnie inny wymiar. Każdego dnia ludzie udostępniają 6,9 mld zdjęć na WhatsAppie; 3,8 mld na Snapchacie; 2,1 mld na Facebooku oraz 1,3 mld na Instagramie. Te dane pokazują, jak istotne stały się social media – są one przedłużeniem prawdziwego życia, a rozdzielenie na rzeczywistość i świat wirtualny straciło znaczenie.
Firma Max Spielmann podaje, że selfie stały się codziennością bez względu na grupę wiekową. Blisko 95 proc. młodych dorosłych zrobiło w życiu chociaż jedno selfie. 82 proc. osób w wieku 18-34 robi selfie, w grupie 35-54 jest to aż 63 proc., zaś powyżej 55 roku życia aż 44 proc. badanych robi sobie selfie. Dodajmy do tego liczby z Instagrama – przez serwis przechodzi 15 tys. zdjęć na sekundę, co daje blisko 55 mln na godzinę. Dziennie ok. 100 milionów zdjęć trafia do postów, a reszta, czyli 1,2 mld to "storiski".
Twórcy badania zwracają uwagę, że podobne trendy dotyczące sprzętu, były widoczne już ponad 20 lat temu. Wówczas jednak rynek fotograficzny był zdominowany przez aparaty kompaktowe, a lustrzanki były przeznaczone dla profesjonalistów ze względu na trudność obsługi i cenowy próg wejścia. Dzisiaj jest podobnie – konwencjonalnej aparaty są po prostu drogie, a smartfona i tak mamy przy sobie, więc jest znacznie wygodniejszy do codziennych zdjęć. Z tym trudno się nie zgodzić.