Swell. Osobista historia Mateusza Sarełło opowiedziana zdjęciami

Swell. Osobista historia Mateusza Sarełło opowiedziana zdjęciami

Swell. Osobista historia Mateusza Sarełło opowiedziana zdjęciami
Źródło zdjęć: © © Mateusz Sarełło
Piotr Kała
26.07.2014 22:57, aktualizacja: 26.07.2022 19:52

"Swell", czyli książka fotograficzna Mateusza pokazująca Bałtyk po sezonie, zdobyła uznanie międzynarodowe. Liczne nagrody, wyróżnienia i prezentacje potwierdzają umiejętne przełożenie na język fotografii osobistej tragedii związaną z rozstaniem.

417832848444315506
© © Mateusz Sarełło

Dlaczego skierowałeś swój aparat na Bałtyk?

Na początku miał to być projekt dokumentalny o Morzu Bałtyckim. Jego realizacja miała polegać na podróżowaniu wzdłuż wybrzeża i fotografowaniu go po sezonie turystycznym. Chciałem pokazać polskie wybrzeże w jego naturalnym kontekście geograficznym, w jego różnorodności, która wcale nie musi kojarzyć się z tłumami turystów. Fotografowałem wtedy przy użyciu polaroidów - pierwsza część mojej książki składa się wyłącznie z polaroidów, ostatecznie w kontekście całej historii polaroidy pełnią funkcję widokówek, pamiątek z przeszłości.

417832848444446578
© © Mateusz Sarełło

Książka jest podzielona na dwie części, dlaczego?

W podróżach nad Bałtyk towarzyszyła mi moja dziewczyna, aż do momentu naszego rozstania. Nie potrafiłem już realizować projektu według wcześniejszego planu. Zacząłem wracać do miejsc, w których byliśmy razem. Tu kończy się projekt, a zaczyna się osobista historia. Przestałem używać polaroidów, bo ich estetyka okazała się zupełnie nie pasować do stanu emocjonalnego, w jakim się znajdowałem. Wybór czarno-białego negatywu, dużego ziarna i kontrastu był efektem zmiany, która zaszła we mnie.

417832848444577650
© © Mateusz Sarełło

Twoje zdjęcia działają na zmysły, ale na ile był to zamierzone cel już podczas powstawania zdjęć, a na ile efekt późniejszego opracowania, edycji?

W przypadku „Swell” nie możemy mówić o „pracy nad projektem”, czy „dążeniu do zamierzonego celu”. To historia, która dzieje się sama, która jest trochę niezależna ode mnie, ja jestem jej uczestnikiem. Chciałem to jakoś przetrwać po prostu. Jeździłem nad Bałtyk żeby coś zrobić ze swoimi emocjami. Fotografowałem zamiast „walić głową w ścianę”. To było działanie intuicyjne. Doraźnie mi to pomagało. Pomysł na zrobienie z tego książki pojawił się później.

417832848444708722
© © Mateusz Sarełło

Należy tu podkreślić, że książka jest wynikiem mojej współpracy z kuratorem i edytorem Michałem Łuczakiem oraz z projektantką książki Anią Nałęcką. Michał jest moim przyjacielem i wiedział o historii rozstania od początku. Był bardzo blisko mnie, a jednocześnie potrafił zachować dystans niezbędny do zbudowania narracji zrozumiałej dla wszystkich. Dla mnie istotne jest jak ta historia jest odbierana przez ludzi, niekoniecznie związanych z fotografią. "Swell" to nie tyle książka fotograficzna, co osobista historia opowiedziana zdjęciami.

417832848444839794
© © Mateusz Sarełło

Kim są ludzie, których portretowałeś? Czy są to przypadkowi, czy w jakiś sposób dobrani ludzie?

Ludzie, którzy pojawiają się w mojej książce to przypadkowi przechodnie spotkani w pobliżu morza. Nie mają oni bezpośredniego związku z moją osobistą historią, są jednak swoistym zwierciadłem. Wybrałem ich, ponieważ w swoim wyglądzie, zachowaniu, w naszej krótkiej relacji było coś, co kazało mi intuicyjnie fotografować. Ich wybór to określanie własnego stanu, wizualizacja nastroju, myśli, emocji.

417832848444970866
© © Mateusz Sarełło

Jak dziś patrzysz na okres, w którym realizowałeś te zdjęcia? Czy dziś obraz Bałtyku byłby inny?

Praca nad „Swell” bardzo mnie zmieniła. Jako fotograf nie potrafię już „myśleć projektem”, nie potrafię już robić rzeczy, które nie są o mnie. Pracuję teraz nad historią, której nie da się sfotografować jeden do jednego. To dosyć złożony proces. Mam w sobie bardzo silne uczucie, szukam „lustra”, żeby w nim tę emocję odbić. W przypadku „Swell” tym lustrem był Bałtyk, to było zupełnie naturalne. Teraz muszę nie tyle poszukać, co bardziej zaczekać, bo takie lustro zawsze przychodzi samo, nie można go po prostu wymyślić.

417832848445101938
© © Mateusz Sarełło

Czy od czasu tamtych zdjęć byłeś nad Bałtykiem? Wolisz Bałtyk zimą, czy latem?

Myślę, że ten kto zna "Swell", będzie znał odpowiedź na to pytanie. Nad Bałtykiem od tego czasu nie byłem.

417832848445233010
© © Mateusz Sarełło

Mateusz Sarełło urodził się w 1978 roku w Warszawie. Ukończył Akademię Fotografii w Warszawie. Brał udział w programie mentorskim agencji Napo Images. Jego książka "Swell" zdobyła liczne nagrody i wyróżnienia m.in. znalazła się w finale nagrody na najlepszą książkę fotograficzną w Picture of the Year International.

Jego książkę "Swell" w cenie 80zł można nabyć tutaj

417832848445495154
© © Mateusz Sarełło
Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)