Złamanie mechanizmu blokującego może sprawić, że nic już nie zapiszemy na karcie, a co za tym idzie - staje się ona bezużyteczna. Na szczęście, istnieje metoda pozwalająca na przywrócenie takiej popsutej karty do normalnego stanu. Jak się okazuje, rozwiązanie wcale nie jest trudne.
Przypomniały mi się czasy, kiedy w ten sam sposób naprawiano kasety magnetofonowe i VHS. Niektóre egzemplarze do dzisiaj są zaklejone bezbarwną taśmą. Potrzeba jest matką wynalazku, a najlepsze są najprostsze metody. Pamiętajcie też, że możecie spróbować oddać swoją kartę do sklepu i naprawić ją na gwarancji. Warto.
Źródło: Lifehacker