- Potrzebowałem czegoś, w co wkręciłbym się na co dzień, co mógłbym robić będąc na miejscu - mówi Patryk.
- To był dla mnie strzał w dziesiątkę - mówi Patryk - wkręciłem się zupełnie w latanie i fotografowanie.
- Dużo jeżdżę po okolicach i wykorzystuję dotychczasową wiedzę na temat tych miejsc, próbując sobie wyobrazić, jak mogą wyglądać z góry - mówi Patryk.
W przyszłości planuje połączyć fotografię lotniczą z innymi technikami.
Zdjęcia wykorzystane za zgodą autora.