„Szybki jak błyskawica” i błyskawica w jednym kadrze – jak powstało to zdjęcie?

„Szybki jak błyskawica” i błyskawica w jednym kadrze – jak powstało to zdjęcie?
15.08.2013 07:30
Fot. Olivier Morin/AFP
Fot. Olivier Morin/AFP
Olga Drenda
Olga Drenda

To się nazywa bezcenne ujęcie – Olivier Morin na Mistrzostwach Świata w Moskwie uchwycił zwycięski bieg Usaina Bolta, któremu towarzyszyły błyskawice widoczne nad areną. Jak mu się to udało?

„Takie zdjęcie trafia się raz w życiu”, powiedział Olivier Morin z agencji France-Presse, komentując zdjęcie, które zrobił na Mistrzostwach Świata w Moskwie. Finał biegu na 100 metrów okazał się zwycięski dla wielokrotnego rekordzisty Usaina Bolta – chwilę po tym, jak biegacz przekroczył metę, na zachmurzonym niebie nad areną sportową pojawiły się błyskawice. Ten wyjątkowo szczęśliwy, symboliczny zbieg okoliczności (po angielsku błyskawica to „lightning bolt”), uchwycony przez Morina, ma szansę przejść do historii sportu, a zważywszy na reakcje po jego publikacji, na pewno będzie jednym z najsłynniejszych zdjęć przedstawiających „szybkiego jak błyskawica” jamajskiego sportowca.

[solr id="fotoblogia-pl-77037" excerpt="0" image="0" words="20" _url="http://olga.drenda.fotoblogia.pl/1470,ktore-obiektywy-psuja-sie-najczesciej" _mphoto="5135235788-951762d7d6-o--edb925c.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]3067[/block]

Jak powstało to rewelacyjne zdjęcie? Morin ustawił pięć zdalnie sterowanych aparatów wzdłuż toru, tak, aby uchwyciły zawodników pod różnym kątem i z różnych perspektyw. Jednocześnie miał ze sobą aparat, którym robił zdjęcia w standardowy, manualny sposób (zdjęcia z niego były przesyłane bezpośrednio do agencji, podczas gdy ujęcia ze zdalnych aparatów do komputera Morina). Szczęśliwe ujęcie zrobił piąty z aparatów, ustawiony 30 metrów od linii mety. Jak mówił Morin, każdy z fotografów zgromadzonych tego dnia w miejscu zawodów chciał złapać symboliczną błyskawicę, jednak udało się to tylko jemu. Jak sam przyznaje, miał po prostu niesamowite szczęście – taki splot okoliczności zdarzył mu się po raz pierwszy w 25-letniej karierze. Tyle, że szczęście zazwyczaj wymaga pomocy i chyba dlatego częściej przytrafia się dobrym zawodowcom.

Źródło: AFP

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)