Tajemniczy "latający spodek". NASA zdradza historię interesującego zdjęcia

Gdy mówimy o NASA i tajemniczych obiektach, które spadły gdzieś na pustyni, od razu rodzi to kilka znaków zapytania w głowach. Czy tajemniczy obiekt pochodził od obcych? Czy są tam ślady nieznanej cywilizacji? Agencja kosmiczna postanowiła odpowiedzieć na te pytania.

Tajemniczy "latający spodek". NASA zdradza historię interesującego zdjęcia 1
Źródło zdjęć: © © NASA
Marcin Watemborski

4 listopada 2018 roku agencja NASA opublikowała zdjęcie, na którym widać rozbity spodek kosmiczny, a w tle pojawiły się 2 rządowe helikoptery. Takie obiekty od razu przyciągają miłośników teorii o życiu pozaziemskim, ale czy naprawdę były tam ślady obcej cywilizacji?

Historia tajemniczego obiektu, który rozbił się na pustyni w Utah (USA) w 2004 roku przez kilka dobrych lat zostawała w ukryciu. Latający spodek został namierzony przez radary rządowych samolotów i dokładnie obserwowany. Z hukiem wylądował pośrodku niczego. Jeśli myślicie, że jest to znak od obcych, niestety jesteście w błędzie.

NASA zdradziła, że była to część robota Genesis, skonstruowanego w pełni przez ludzi. Został on wystrzelony w 2001 roku przez samą agencję, by dowiedzieć się więcej o strukturze i zachowaniu Słońca. Twarde lądowanie było znakiem tego, że coś poszło nie tak.

Misja statku Genesis polegała na krążeniu wokół Słońca i zbierania cząstek wiatru słonecznego, który przeważnie jest odpychany przez pole magnetyczne Ziemi. Mimo tego, że "tajemniczy spodek" huknął o powierzchnię naszej planety z prędkością 300 km/h, wiele próbek się zachowało i mogły posłużyć do dalszej analizy.

Dane zebrane przez Genesis pozwoliły na lepsze poznanie składu Słońca oraz opisanie zróżnicowania minerałów, które przemierzają cały Układ Słoneczny. Na podstawie tych informacji naukowcy byli w stanie poszerzyć swoje horyzonty na temat tego, jak powstało Słońce oraz jak mogły formować się planety wiele miliardów lat temu.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ