Gdyby nie zdjęcia zza kulis na pewno nie uwierzyłbym, że te obrazy nie są zdjęciami. Szczegółowość ołówków w rękach Jono Dry jest niesamowita! Spójrzcie na to wrażenie głębi ostrości, na wszystkie światła, bogactwo tonów. Coś pięknego.
Uwielbiam fotografię czarno-białą. Tak, wiem, że to nie zdjęcia, ale tak wyglądają. Obrazy Jono są dla mnie niesamowicie satysfakcjonujące estetycznie. Chłopak robi na mnie jeszcze większe wrażenie przez to, że wszystkiego nauczył się sam. Ogromny realizm jego prac jest zachwycający.
Jeśli chcecie zobaczyć więcej jego prac, rzućcie okiem na jego Instagram.