Zawsze, gdy trafiam na temat fotografii tradycyjnej, zauważam, że przeżywa ona obecnie swoisty renesans. Tuż obok technik szlachetnych, jak mokry kolodion czy technika suchej płyty, ogromnym powodzeniem cieszy się czarno-biała fotografia negatywowa. Firma Ilford jest jednym z czołowych producentów potrzebnych do tego materiałów.
WIDEOHow a Film SLR Camera Works by ILFORD Photo
Moja przygoda z Ilfordem zaczęła się kilka lat temu na studiach, gdy w moje ręce wpadł Ilford HP5 – doskonały, ostry, czarno-biały film z klasyczną strukturą ziarna. Charakteryzuje się on czułością natywną 400 oraz ogromnymi możliwościami forsowania (bez większego problemu nawet do 3200). Jest to ulubiony materiał wielu fotografów – nie tylko reporterów, którzy umiłowali sobie estetykę Kodaka TRI-X.
WIDEOIntroduction to Film Formats - A guide from ILFORD Photo
W ofercie Ilforda znajdziemy również niskoczułe filmy, jak Ilford Pan F, o czułości 50 oraz Ilford FP4. Oczywiście nie brakuje tu negatywów czarno-białych, które wykorzystują nowszą technologię i oparte są na emulsji ze strukturą kryształów T. Mówimy tu o filmach z serii Delta. Są one bardziej kontrastowe, jeszcze ostrzejsze, a ich ziarno jest znacznie drobniejsze.
WIDEOFilm ISO - A beginners guide by ILFORD Photo
Co jeszcze wyróżnia Ilforda? Gama błon ciętych do aparatów wielkoformatowych oraz papiery zmienno- i stałogradacyjne. To obecnie chyba jedyny producent materiałów tradycyjnych, który oferuje tak wielki wybór. Filozofia firmy traktuje o tworzeniu ich produktów z pasją, co potwierdzają krótkie animacje, będące wprowadzeniem do fotografii tradycyjnej.