Miauczące futrzaki to to, co kochamy. Skradają się po cichu i znienacka gryzą w kostkę, innym razem są potulne i przechodzą obok, mrucząc. Powiedzmy szczerze – kto z nas nie podda się urokowi ich wielkich oczu i słodkiemu „miau”.
Jednak każdy z kotów ma drugą, mroczną stronę. Ciekawe, jak to jest z kotami, że potrafią przejąć bezwzględną władze nad swoim opiekunem czy raczej sługą? Na pewno drzemie w nich jakaś moc! Nawet starożytni Egipcjanie dość mocno się o tym przekonali.
To wszystko na pewno sprawka jakichś szatańskich mocy, które tkwią w każdym futrzaku. Wystarczy spojrzeć na ich demoniczne oczy, które żarzą się w mroku i te bezszelestne ruchy. Mhm! Na pewno tak jest!