Zdjęcia, które ujawniają, co skrywa wrak włoskiego statku wycieczkowego Costa Concordia

Zdjęcia, które ujawniają, co skrywa wrak włoskiego statku wycieczkowego Costa Concordia01.07.2017 20:26
Zdjęcia, które ujawniają, co skrywa wrak włoskiego statku wycieczkowego Costa Concordia
Źródło zdjęć: © © Jonathan Kielkowski / [Instagram](https://www.instagram.com/jonathan_danko/)

Jest rok 2012, statek Costa Concordia odbywa jeden z rejsów wycieczkowych. 13 stycznia uderza w wysepkę i tonie w pobliżu Isola del Gigli. Dotychczas niewiele osób widziało to, co znajduje się we wraku.

Statek Costa Concordia, dowodzony przez kapitana Francesco Schettino, wypłynął w dwutygodniowy rejs wycieczkowy po Morzu Śródziemnym. Na pokładzie było wówczas łącznie 4229 osób, w tym 12 Polaków. Wieczorem, o godzinie 21:45, statek uderzył w najmniejszą wysepkę Le Scole na głębokości 8 metrów, niecałe 100 metrów od brzegu.

Kapitan zeznał, że skała nie była oznaczona na mapach morskich, których używał. Na dalszych etapach śledztwa wyszło na jaw, że kapitan chciał celowo przepłynąć wąski przesmyk pomiędzy dwoma skałami. Po kolizji do pomieszczeń statku wpłynęła woda i awarii uległa siłownia. Costa Concordia bezwładnie popłynęła około kilometr, po czym zawróciła i osiadła na skałach przed wejściem do portu na Isola del Giglio.

Przez wyrwy powstałe w statku wdzierająca się woda przemieściła środek ciężkości jednostki. Costa Concordia zaczęła się silnie przechylać na prawo i koniec końców osiadła na skalistej mieliźnie z przechyłem około 80 stopni i połową jednostki pod wodą. W lewej burcie odkryto 50-metrową dziurę.

Co spowodowało katastrofę? Wstępne hipotezy mówią o błędzie kapitana, który chciał pokazać pasażerom oświetloną nocą wyspę. Informacje o brakach w oznaczeniach na mapach nie zostały potwierdzone.

W sierpniu 2014 roku fotograf Jonathan Danko Kielkowski postanowił wkraść się na teren wraku i udokumentować to, co zostało w środku. Teraz postanowił ujawnić nagranie, na którym widać wiele interesujących rzeczy. Zanim rozpoczęto proces rozmontowywania wraku, leżał on praktycznie 2,5 roku bezczynnie.

50 zdjęć Kielkowskiego pojawiło się w książce ”Concordia” wydawnictwa White Press. Więcej zdjęć tego autora znajdziecie na jego Facebooku, Instagramie oraz stronie internetowej.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)