Teleskop Hubble pokazał "kosmiczne fajerwerki". Ten widok zapiera dech w piersi

Zdjęcie LMC N49 (DEM L 190) z 2022 roku.
Zdjęcie LMC N49 (DEM L 190) z 2022 roku.
Źródło zdjęć: © NASA
Marcin Watemborski

29.11.2022 11:37

Kosmiczny Teleskop Hubble’a przypomniał o swoich umiejętnościach tym zdjęciem. Zobaczymy tu pozostałości po supernowej, która wygląda absolutnie zachwycająco. Eksperci nazwali ten widok "kosmicznymi fajerwerkami", ponieważ kolorowa formacja przypomina rozbłysk powstający podczas eksplozji.

Agencja kosmiczna NASA opublikowała zdjęcie pozostałości po supernowej, czyli kosmicznym wybuchu gwiazdy. Kiedyś w tym obszarze nieba naprawdę pojawiły się "kosmiczne fajerwerki", chociaż zdecydowanie to zdarzenie było znacznie bardziej niebezpieczne. O ile w przypadku fajerwerków nie mówimy o niszczeniu materii, tak tutaj trudno pominąć ten wątek.

Na zdjęciu zobaczymy obiekt LMC N49 (DEM L 190). Jest to pozostałość po supernowej, która wybuchła w Wielkim Obłoku Magellana. Odległość obiektu znajdującego się w konstelacji Złotej Ryby od Ziemi wynosi ok. 160 tys. lat świetlnych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zjawisko ma około 5 tys. lat, a jego wielkość szacuje się na 30 kat świetlnych. W przypadku tej supernowej mieliśmy prawdopodobnie do czynienia z zapadnięciem się masywnej gwiazdy, na co wskazuje wyrzucona energia, która była dwukrotnie większa niż przeciętnie.

Do zarejestrowania pozostałości po supernowej naukowcy wykorzystali 2 instrumenty zainstalowane na Kosmicznym Teleskopie Hubble’a. Jeden z nich został reaktywowany na potrzeby tego zdjęcia. Chodzi o narzędzie Wide Field Planetary Camera 2 (WFPC2), które zostało zastąpione przez Wide Field Camera 3.

Zdjęcie LMC N49 (DEM L 190) z 2003 roku.
Zdjęcie LMC N49 (DEM L 190) z 2003 roku.© NASA

Gdy NASA miała pierwsze podejście do fotografowania LMC N49, technologia przetwarzania danych była na znacznie niższym poziomie. W 2003 roku informacje przesłane przez Kosmiczny Teleskop Hubbla nie mogły być tak precyzyjnie zbadane, jak współcześnie, co przełożyło się wówczas na kiepską jakość obrazu. Nowe zdjęcie jest znacznie lepsze i pokazuje więcej szczegółów – zwłaszcza w kwestii kolorów pozostałości po supernowej.

Marcin Watemborski, redaktor prowadzący Fotoblogii

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (2)