Test: Wszystkorobiący, kompaktowy Samsung NV9

Samsung NV9 - może dużo!
Samsung NV9 - może dużo!
Mateusz Gołąb

07.06.2009 10:00, aktual.: 02.08.2022 10:24

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Samsung NV9 nie jest jakąś wyjątkową nowością rynkową, jego zapowiedź mieliśmy u siebie rok temu w wakacje. A dzięki temu możecie go już mieć za rozsądne pieniądze tj. około 600 złotych. A za tą sumę całą masę funkcji (nie tylko fotograficznych - odtwarzanie MP3 i filmów) zamkniętych w bardzo małej obudowie. Oto jakie miałem doświadczenia z Samsungiem NV9.

Trochę podstawowych danych technicznych na początek. Samsung NV9 to niewielki (95 x 59,9 x 21,3 mm) aparat kompaktowy, który ma matrycę o rozdzielczości 10,2 megapiksla i 5-krotnym zoomie optycznym (ogniskowa 38 - 190 mm). Z tyłu znajdziecie 2,7 calowy wyświetlacz LCD i rozdzielczości 230 tys. pikseli. Maksymalna czułość w pełnej rozdzielczości to ISO 1600 (przy 3 megapikselach ISO 3200). Obsługuje karty MMC, SD i SDHC.

Biorę NV9 do ręki i od razu czuję sympatię - nie jest za lekki, ma solidną obudowę z aluminium. Ma także dwie, bardzo istotne rzeczy. Jedną z nich jest teoretycznie zwykłe kółko z opcjami do wyboru, z którego niestety potrafią niektórzy producenci rezygnować, a przecież to najszybszy sposób na wybieranie opcji naświetlania. A druga sprawa to analogowe wskaźniki pokazujące ile nam zostało miejsca na karcie pamięci oraz ile energii w baterii. Obie informacje podawane są także w tradycyjny, cyfrowy sposób na ekranie LCD. Jednak do szybkiego oszacowania ile nam zostało "do końca" są nieocenione. Samsung już kolejny model kompaktu wyposażył w taką deskę rozdzielczą. Brawo!

Samung NV9 i jego "deska rozdzielcza"
Samung NV9 i jego "deska rozdzielcza"

Samsung NV9 miał być mały i poręczny - i właśnie taki jest. Duży w to wkład ma obiektyw z wewnętrznym zoomem (5-krotnym), który w żadnej swojej pozycji nie wystaje poza obudowę aparatu. Jakość zdjęć może nie jest powalająca na kolana (porównywalna z innymi kompaktami tej klasy) ale za to duży plus odnotować trzeba za obecność optycznej i cyfrowej stabilizacji obrazu jednocześnie.

Jak wspomniałem, NV9 nie tylko potrafi robić zdjęcie ale też odtwarzać muzykę. Jest na tyle mały, że bez problemu mieści się w kieszeni i dlatego przez kilka dni używałem go jako odtwarzacza. To wygodne, bo w każdej chwili można było go wyciągnąć i zrobić zdjęcie - jedyne ograniczenie, to na sztywno ustawione parametry - rozdzielczość 3 megapiksele, automatyczne wyzwalanie błysku lampy i ogólnie pełna automatyka. Tyle można zrobić bez wyłączania muzyki.

2,7 cala ekranu LCD z tyłu Samsunga NV9
2,7 cala ekranu LCD z tyłu Samsunga NV9

Samsung NV9 ma tylko jedno i to niekompatybilne z niczym łącze dzięki któremu można podłączać aparat do komputera (w zestawie jest przejściówka do USB) czy w końcu podłączyć słuchawki do odsłuchiwania muzyki. Za to musi być minus - nie można podłączyć standardowych słuchawek. Jesli chcecie obejrzeć po drodze jeszcze jakiś film, to wymaga on konwersji do odpowiedniego formatu oprogramowaniem dołączonym do aparatu. Oczywiście to trwa to odpowiednio długo.

Jeśli i robicie zdjęcia i chcecie słuchać muzyki na swoim NV9, musicie pogodzić się z szybkim rozładowaniem baterii. Ogólnie odczułem, że aparat ma nieco za mało zasobów energii i to jest jego bolączką. Jeszcze za to jedną zaletą pojedynczego wyjścia w aparacie jest to, że wyjście to służy również do podłączenia zasilania - aparat podładuje się nam również wtedy, gdy podłączamy go do komputera.

Funkcje które zasługują na szczególne omówienie i przydają się w praktyce to samowyzwalacz reagujący na ruch oraz tryb pięknego zdjęcia. Pierwsze to typowo zabawowo-imprezowa wersja opcji samowyzwalacza (który działa również ze standardowych opóźnieniem 2 lub 10 sekund), która pomoże zrobić nietypowe zdjęcia po wykryciu ruchu. Natomiast tryb pięknego zdjęcia dostępny jest jako jedna z szybko dostępnych opcji za pomocą kółka, który obrabia zdjęcie, wygładza je i nieco zmiękcza, potrafi też usunąć niektóre z nie niedoskonałości skóry. To fajny, typowo portretowy tryb robienia zdjęć.

Podsumowanie.

To, że Samsung NV9 potrafi robić zdjęcia, nagrywać filmy, odtwarzać muzykę i filmy może się niektórym nie podobać zgodnie z przekonaniem, że jak jest do wszystkiego to jest do kitu. Ja zawsze miałem podobne zdanie ale o dziwo NV9 doskonale sprawdza się w tej roli! Nie spodziewałem się, że aparat który można kupić za ok. 600 zł będzie potrafił robić w miarę dobre zdjęcia (ponad ISO 200 szum zaczyna być odczuwalny) i kręcić filmy, który czasami można wykorzystać jako odtwarzacz muzyki i filmów, jako dyktafon czy czytnik plików tekstowych.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)