Leica podobnie jak Meyer Optik zaczyna przywracać do produkcji legendarne szkła sprzed lat. Niemiecki producent ogłosił właśnie, że do produkcji wraca obiektyw Thambar-M 90 mm f/2.2 z 1935 roku. Jego cechą charakterystyczną jest wyjątkowa aberracja sferyczna, która daje bardzo miękki obraz.
Nowa wersja obiektywu Thambar-M 90 mm f/2.2 będzie dokładną reprodukcją oryginalnego szkła, z dwoma zmianami, pierwsza dotyczy mocowania, nowa wersja będzie oferować bagnet M, druga to powłoka, którą zostały pokryte soczewki. Zabezpiecza ona przed wpływem środowiska i degradacją powierzchni soczewek.
Obiektyw oferuje, aż 20-listkową przysłonę, która zapewnia ładne rozmycie tła. Konstrukcja optyczna Thambar-M 90 mm f/2.2 jest bardzo prosta i składa się z 4 elementów w 3 grupach. Obiektyw daje miękki obraz, poza tym tworzy coś w rodzaju "aury" wokół fotografowanych postaci i obiektów. Efekt "soft focus" możemy zmieniać przymykając i otwierając przysłonę.
Ciekawym rozwiązaniem jest dodatkowy filtr (w zestawie z obiektywem), który zasłania część obrazu na środku. Dzięki takiemu rozwiązaniu bajkowy efekt rozmycia obrazu jest jeszcze bardziej widoczny. Po przysłonięciu środka, większa część obrazu pochodzi z obszarów obiektywu, w którym aberracja jest najsilniejsza.
Oryginalny obiektyw Thambar 90mm f/2.2 został wyprodukowany w limitowanej liczbie i obecnie jest bardzo rzadki. Używane egzemplarze kosztują od 5000 do 6000 dolarów i podobną cenę będzie miała nowa wersja - 6495 dolarów, czyli grubo ponad 20 000 zł . Dla bardziej oszczędnych fotografów proponuję patent z posmarowaniem filtra UV cienką warstwą wazeliny, która przy odrobinie wprawy powinna dać podobnie rozmyty obraz. Ewentualnie możecie na obiektyw naciągnąć pończochę.