Tornado i powódź przerwały wesele. Fotograf nagrał całe zdarzenie

Tornado i powódź przerwały wesele. Fotograf nagrał całe zdarzenie
Źródło zdjęć: © © Adam Grumbo
Marcin Watemborski

26.08.2019 10:02, aktual.: 26.07.2022 15:40

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Przy organizacji wesela na otwartej przestrzeni trzeba liczyć się z tym, że coś może pójść nie tak. Załamania pogody czasem nie da się przewidzieć, chociaż tutaj można było tego uniknąć. Zobaczcie filmik, w którym całe przyjęcie zostało zniszczone przez rwącą wodę.

Jeśli waszym największym zmartwieniem podczas realizacji reportażu ślubnego, jest przeszkadzający wujek, albo inne, niż byście chcieli światło – macie szczęście. Filmowiec Adam Grumbo miał go znacznie mniej. Podczas realizacji jego zlecenia w Teksasie, na teren przyjęcia wdarła się powódź, a wszystkiego dopełniło szalejące tornado.

Prognoza pogody tamtego dnia przewidywała deszcz, ale nikt nie spodziewał się takiego oberwania chmury. Doprowadziło to do konieczności ewakuacji całej imprezy. Na szczęście plannerom udało się wszystko poprzestawiać i wesele się odbyło, oczywiście obsuwa czasowa była zrozumiała – z godziny na powitalnego drinka, zrobiły się trzy, czego raczej nikt nie żałował.

Adam jest wdzięczny producentom sprzętu fotograficznego za dobre uszczelnienia korpusów. Do realizacji zlecenia wykorzystał Canona EOS 1-D X Mark II oraz pełnoklatkowego bezlusterkowca Panasonic LUMIX S1. Fotograf wspomina, że to było jego najgorzej sfilmowane wesele, ale najlepsze, na jakim był w życiu.

Państwo młodzi, goście oraz cała ekipa obstawiająca wesele razem zebrali się, by przenosić rzeczy i ratować imprezę. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Trzeba przyznać, że wszyscy obecni na tym przyjęciu zdecydowanie zapamiętają je do końca życia.

Worst Wedding Filming Experience Ever, and The Best Wedding Ever

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)