Tumblr pozwany - i tym razem się nie wywinie?

Fot. na lic. CC BY-NC-SA 2.0 / Flickr / COG LOG LAB
Fot. na lic. CC BY-NC-SA 2.0 / Flickr / COG LOG LAB
Piotr Dopart

13.05.2012 10:10, aktual.: 26.07.2022 20:33

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Kwestia umieszczania cudzych zdjęć na usługach mikroblogowych i serwisach społecznościowych wielokrotnie budziła wątpliwości natury prawnej i stanowiła przyczynek do dyskusji na temat granic dozwolonego użytku. Tym razem Tumblr - jeden z dominujących bohaterów tych awantur - może mieć większe problemy z wybronieniem się przed sądem, a jednocześnie stworzyć precedens, który będzie stanowił podstawę podobnych powództw w USA. A wszystko przez jednego producenta pornografii.

Kwestia umieszczania cudzych zdjęć na usługach mikroblogowych i serwisach społecznościowych wielokrotnie budziła wątpliwości natury prawnej i stanowiła przyczynek do dyskusji na temat granic dozwolonego użytku. Tym razem Tumblr - jeden z dominujących bohaterów tych awantur - może mieć większe problemy z wybronieniem się przed sądem, a jednocześnie stworzyć precedens, który będzie stanowił podstawę podobnych powództw w USA. A wszystko przez jednego producenta pornografii.

Magazyn "Perfect 10" znany jest już w środowisku z licznych przegranych z internetowymi gigantami, takimi jak Google. W najbardziej znanej z takich spraw prawnicy periodyku starali się udowodnić, że wykorzystanie miniaturek zdjęć w wyszukiwarce koncernu z Mountain View jest łamaniem praw autorskich i nie podpada pod tzw. dozwolony użytek. Próba była bezskuteczna, co nie przeszkodziło ponawianym (i równie nieskutecznym) atakom na kolejne podmioty. Tym razem "Perfect 10" mógł jednak natrafić na żyłę złota, bo nie chodzi o miniaturki, lecz o domniemaną kradzież obrazów przez pracowników Tumblra, a także o zaniedbania w naprawie szkód.

O co poszło? Otóż w normalnych okolicznościach firmy zajmujące się świadczeniem usług hostingowych i zbliżonych są zabezpieczone przed odpowiedzialnością za działania swoich użytkowników - chyba że inaczej stanowią ToS witryny. Dostawca usługi zobowiązany jest jedynie do reagowania na zgłoszenia łamania praw autorskich, co wiąże się z zablokowaniem wskazanych przez właściciela praw treści. I tu, zdaniem "Perfect 10", Tumblr nawalił na całej linii.

Według skargi producenta materiałów dla dorosłych Tumblr miał nie tylko nie reagować na ponawiane żądania blokady treści należących do wydawcy "Perfect 10" (łącznie 6 sztuk) - przedstawiciele powoda twierdzą wręcz, że administracja Tumblra aktywnie uczestniczyła w kradzieży zdjęć, wgrywając je na serwery w celu "rozruszania" serwisu w początkach jego istnienia. Nie wiadomo jeszcze, kiedy sprawa trafi na wokandę, jest zresztą całkiem możliwe, że firmy dla świętego spokoju zawrą ugodę.

DL Cade z PetaPixela pisze, że sprawa ta może mieć ogromne znaczenie dla rynku usług mikroblogowych/hostingowych, gdyż potencjalnie negatywne dla Tumblra orzecznictwo może zaowocować lawiną pozwów przeciwko podobnym serwisom, składanych przez właścicieli praw autorskich do materiałów zamieszczanych przez użytkowników. Tymczasem z tej przysłowiowej dużej chmury zanosi się co najwyżej na lekką mżawkę.

Jeśli "Perfect 10" nie zdoła udowodnić, że to pracownicy mikrobloga faktycznie zamieszczali inkryminujące treści, to jak w banku mają kontrpozew i miażdżącą przegraną. Sama zaś kwestia zignorowania osławionych "takedown notices" to sprawa o znaczeniu marginalnym, bo nie jest ona w żaden sposób powiązana z samą praktyką dzielenia się materiałami przez użytkowników, dotyczy zaś niedopełnienia obowiązków przez pracowników. Tumblrowcy, miłośnicy Soup.io, maniacy Posterous - możecie spać spokojnie. O ile, rzecz jasna, właścicielom praw autorskich tego obrazka ładnej pani, który wrzuciliście niedawno bez podania źródła, nie przyjdzie do głowy pozywać bezpośrednio Was. Ale to już zupełnie inna para kaloszy...

Źródło: PetaPixel

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)