Przypadkowo sfotografował zaręczyny na plaży. Postanowił odnaleźć parę

Przypadkowo sfotografował zaręczyny na plaży. Postanowił odnaleźć parę
Źródło zdjęć: © © Martin Cervantes
Marcin Watemborski

10.10.2017 13:27, aktual.: 26.07.2022 18:18

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Czasem nie mogę wyjść z podziwu dla siły mediów społecznościowych. Wyobraźcie sobie: jedziecie na wakacje, robicie pamiątkowe zdjęcie i ciach! Nagle dostrzegacie mężczyznę, który oświadcza się swojej wybrance. Wrzucacie zdjęcie na fejsa i odnajdujecie zakochanych. Magia!

Taka sytuacja przydarzyła się Martinowi Cervantesovi – argentyńskiemu miłośnikowi fotografii, mieszkającemu w Brisbane. Postanowił pojechać na weekend do Sydney. Dla relaksu poszedł na na spacer po plaży – z Tamarama Beach do Bondi Beach. Jak zwykle robił zdjęcia, ale na jednym pojawił się nieoczekiwany element

Martin ujął parę w chwili zaręczyn. Właściwie to nawet nie on zwrócił uwagę na bohaterów fotografii, a jego brat. Na fotografii mężczyzna klęka przed kobietą, na kolejnym zdjęciu para się przytula, więc chyba powiedziała ”tak”!

Po rozpracowaniu całej sytuacji, fotograf zwrócił się o pomoc do społeczności Facebooka, by odnaleźć zakochanych. Udostępnił trzy zdjęcia z zaręczyn na swoim profilu, mając nadzieję, że szybko uda się ich odnaleźć i będą mieli pamiątkę z tej wyjątkowej chwili.

Wystarczył zaledwie jeden dzień, by ktoś oznaczył w poście Lyalla Bezetta oraz Amelię Wright. Okazało się, że ta osoba trafiła w sedno – to właśnie bohaterowie zdjęcia. Żadne z nich nie spodziewało się, że ktoś może sfotografować całą sytuację. Nie potrafię sobie wyobrazić ich szczęścia, gdy dowiedzieli się, ze czeka na nich taka miła pamiątka.

Źródło artykułu:WP Fotoblogia
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)